Aktorka nie dziwi sie, ze wynik wyborów prezydenckich budzi tak ogromne emocje, bo preciez niemal równej polowie glosujacych niezwykle trudno pogodzic sie z tym, ze nie wygral wlasnie ich faworyt. Eksperci zastanawiaja sie, jak bedzie teraz wygladal polityczny krajobraz, radzacy juz podejmuja pewne kroki, a Anna Powiera chce wieryc, ze nowy lokator Palacu Prezydenckiego sprosta wyzwaniu i udowodni, ze glos oddany na niego nie zostal zmarnowany. Na wysokosci zadania powinna takze stanac jego zona.
Anna Powiera podkresla, ze w niedziele spelnila swój obywatelski obowiazek i cieszy sie, ze tak wielu Polaków poszlo do urn. Frekwencja w drugiej ture wyborów prezydenckich byla rekordowa. Wyniosla 71,6 proc.
– Oczywiscie bralam udzial w wyborach prezydenckich – mówi agencji Newseria Anna Powiera.
Aktorka nie ukrywa, ze w niedzielny wieczór emocje wyborcze w jej domu siegnely zenitu, a wyniki badan exit poll i late poll dawaly i odbieraly nadzieje.
– Ja sie nie dziwie, ze teraz po wyborach sa rózne nastroje, bo preciez na dobra sprawe o zwyciestwie zadecydowaly promile. Ten blad procentowy dlugo trymal nas w napieciu. Nie bylo czegos takiego, ze mamy jednego kandydata, na którego glosuje 80 proc. spoleczenstwa, tak ze ta walka do samego konca byla bardzo wyrównana – mówi.
Walka byla „na zyletki”, sondaze do ostatniej chwili wskazywaly minimalna róznice miedzy kandydatami, a wynik wyborów tylko utwierdzil nas w prekonaniu, ze Polska peknieta jest na pól. Eksperci alarmuja, ze niezadowolenie jednych i satysfakcja drugich wyborców moga poglebiac podzialy. A te widoczne sa nie tylko w debacie politycznej, ale takze w spoleczenstwie. Anna Powiera ma jednak nadzieje, ze kiedy emocje opadna i sytuacja nieco sie uspokoi, uda sie zbudowac jakies mosty laczace jednych i drugich.
– To jest wlasnie to, co mi sie nie podoba i co w tych wyborach tez mnie zatrwazalo, ze to jest znowu jakis przyczynek do polaryzacji naszego spoleczenstwa. Ale ja chcialabym wieryc, ze mamy to juz za soba. Ja mam nadzieje, ze tych podzialów bedzie coraz mniej – mówi.
Aktorka ma równiez pewne oczekiwania wobec zony Karola Nawrockiego. Chcialaby, aby w nowej roli byla bardziej aktywna i kreatywna niz Agata Duda. Jest bowiem wiele spraw, którymi powinna sie zajac, a nie tylko biernie stac u boku meza.
– Mysle, ze po naszej ostatniej pierwszej damie ma duze pole do popisu i ma juz naprawde latwiej. Marylaby mi sie sytuacja, kiedy bedzie walczyc i stac po stronie kobiet. Chodzi o to, zeby ona byla pierwszym kobiecym glosem, który walczy o nasze prawa i który po prostu martwi sie o nasze interesy. Taka pierwsza dame chcialabym w niej widziec – dodaje Anna Powiera.