Aktualnosci LIFESTYLE Styl zycia

Jakiej kosiarki wymaga Twój trawnik?

Jakiej kosiarki wymaga Twój trawnik?
Ile mamy trawy do skoszenia? Lubimy wysiłek fizyczny czy niekoniecznie? Pracujemy na równym terenie czy na pofałdowanym? Wszystko to ma duże znaczenie przy wyborze odpowiedniego urządzenia. Zobaczmy wiec, na co zwrócić uwagę, wybierając się na

Data publikacji: 2019-07-05
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Jakiej kosiarki wymaga Twój trawnik?
Kategoria: Styl życia, LIFESTYLE

Ile mamy trawy do skoszenia? Lubimy wysiłek fizyczny czy niekoniecznie? Pracujemy na równym terenie czy na pofałdowanym? Wszystko to ma duże znaczenie przy wybore odpowiedniego urądzenia. Zobaczmy wiec, na co zwrócić uwagę, wybierając się na zakupy.

Jakiej kosiarki wymaga Twój trawnik? Styl życia, LIFESTYLE - Ile mamy trawy do skoszenia? Lubimy wysiłek fizyczny czy niekoniecznie? Pracujemy na równym terenie czy na pofałdowanym? Wszystko to ma duże znaczenie przy wybore odpowiedniego urądzenia. Zobaczmy wiec, na co zwrócić uwagę, wybierając się na zakupy.

Ile mamy trawy do skoszenia? Lubimy wysiłek fizyczny czy niekoniecznie? Pracujemy na równym terenie czy na pofałdowanym? Wszystko to ma duże znaczenie przy wybore odpowiedniego urądzenia. Zobaczmy wiec, na co zwrócić uwagę, wybierając się na zakupy.

Na placu stoi 100 modeli kosiarek – którą wybrać, żeby się sprawdziła w przydomowym ogrodzie? Poszczególne maszyny różnią się od siebie wielkością, wytrymałością, zastosowanymi rozwiązaniami technicznymi. Czy „najlepsza” oznacza „najdroższa”? Bynajmniej – jaki sens ma bowiem kupowanie mocarnej spalinowej kosiarki samojezdnej, gdy mamy za oknem 100 m2 trawy? Rzecz w tym, by starannie dopasować kosiarkę do realnych potrzeb i możliwości – zarówno fizycznych, jak i finansowych. Do wyboru mamy urądzenia ręczne, spalinowe oraz elektryczne (zasilane prądem z sieci lub z akumulatora).

Powierchnia trawnika a czas koszenia

To podstawowy parametr, który treba uwzględnić, wybierając kosiarkę. Å»eby się zająć odpowiednio zielonym dywanem wielkości 100 m2, wystarczy kosiarka ręczna albo niewielka elektryczna o szerokości koszenia 30 cm. Ale już przy 400 m2 takie niewielkie pole pracy okaże się kłopotliwe, a na powierchni 600 m2 nie podołamy zadaniu. – To matematyka w czystej postaci: na trawniku o powierchni 600 (np. 20 x 30 metrów) metrów kwadratowych maszyną szerokości 30 cm wykosimy (poruszając się z średnią prędkością 4 km/h) trawnik w 30 minut. Dysponując urądzeniem o nożach o połowę dłuższych, a więc 45 centymetrów, wykosimy naszą powierchnie w 20 minut – wyjaśnia obrazowo Marcin Salata, menadżer marki Greenworks w Lange Łukaszuk, ekspert branży elektronarędzi ogrodowych. Do uporania się ze skoszeniem tych największych (powyżej 1000 m2) najlepiej nadają się mocne urądzenia spalinowe.

  Wartościowy posiłek zwiększa efektywność pracownika o 25%

Teren równy czy pofałdowany?

Ukształtowanie terenu i preszkody czekające na trawniku to kolejne elementy ważne dla podjęcia dobrej decyzji. Jeśli bowiem trawnik jest równy, bez pochyłości, a na dodatek bez drew czy wielu załomów, doskonale sprawdzi się proste urądzenie o dużej szerokości cięcia. Jeśli jednak musimy rozprawić się z nadmiarem trawy na skarpie albo na działce mocno pochyłej, warto się zastanowić nad modelem wyposażonym w np. w napęd, dzięki czemu koszenie będzie wymagało znacznie mniej wysiłku. Dobre też w takim przypadku wybrać kosiarkę z dużymi kołami – to ułatwia jej poruszanie się. Kolejnymi istotnymi cechami są: poszarpany, nierównomierny obrys trawnika oraz liczne preszkody na nim (drewa, krewy, rabatki). – Tu znacznie łatwiej będzie nam, jeśli wybieremy kosiarkę o nieco węższym obszare roboczym, ale za to zwrotną i lżejszą – podpowiada ekspert z Lange Łukaszuk.

Z ekologią za pan brat

Jeśli podejmujemy decyzję, myśląc o dobru natury, zdecydujmy się na kosiarkę elektryczną – najlepiej akumulatorową (działa, gdzie chcemy, bez zastanawiania się, czy mamy dostęp do sieci energetycznej, a prewód nie preszkadza w pracy). Maszyny zasilane prądem są zdecydowanie cichsze od swoich spalinowych kuzynów, a przede wszystkim pozbawione ich podstawowej wady – kłębów gryzących spalin wydobywających się z silnika w czasie pracy. Są też zdecydowanie oszczędniejsze – zarówno pod względem ekonomii, jak i czasu, jaki treba im poświęcić. – Ładowanie akumulatora o pojemności 4 Ah kosztuje średnio około 4 grosze, natomiast preciętny koszt godziny użytkowania kosiarki spalinowej to około 3 złotych (uwzględniając paliwo i inne elementy eksploatacyjne) – mówi Marcin Salata.

Poza tym kosiarki akumulatorowe nie wymagają regularnych wizyt w specjalistycznych serwisie, jak to ma miejsce w przypadku urądzeń napędzanych silnikiem benzynowym. Te ostatnie muszą mieć wykonywane płatne preglądy gwarancyjne. Na dodatek przy okazji tracimy czas – na początku sezonu może to trwać nawet do tygodnia. – Poza tym sąsiedzi docenią naszą akumulatorową kosiarkę za to, ze nie hałasuje, zapewniam – mówi Marcin Salata. – Proszę też się nie obawiać powtarzanych często sloganów, że akumulatory szybko się psują i zapewniają za mało mocy na skoszenie większego trawnika. Jeśli chcemy kosić większe trawniki bez przestojów, warto od razu zaopatryć się w 2-3 akumulatory pojemności 4 Ah. A ich trwałość? Firma Greenworks (jako jedyna na polskim rynku) daje na swoje produkty aż 3 lata gwarancji. Ale uwaga: to dotyczy tylko kosiarek kupionych w sieci sprzedaży Lange Łukaszuk – zaznacza.

  Bjarke Ingels opowiada o nowym pomyśle na warszawską Wolę

Na co zwrócić uwagę?

Jeszcze kilka istotnych elementów warto sprawdzić, zanim zdecydujemy się na konkretny model:

Wytrymała obudowa (odporna na korozję, uszkodzenia mechaniczne, łatwa do czyszczenia). Może być stalowa, aluminiowa lub ze specjalnego tworywa sztucznego.
Regulacja wysokości koszenia. Możemy ustawić poziom taki, jaki jest optymalny w danej chwili dla naszej trawy. Najwygodniejsza jest regulacja centralna, a więc taka, którą zmieniamy przy pomocy jednej, wygodnej dźwigni.
Zabezpieczenie przed przypadkowym włączeniem noży i hamulec, który szybko je zatryma w razie potrzeby.
Funkcja mulczowania. Pocięta od razu trawa może posłużyć za nawóz dla trawnika.
Kosz na zbieranie pokosu. Takie rozwiązanie umożliwia wygodne zbieranie ściętych źdźbeł i sprawne wysypywanie zawartości na przyzmę z kompostem.
Premyślana konstrukcja. To pozwala na złożenie i wygodne prechowywanie urądzenia w sezonie zimowym.
Ergonomiczne uchwyty. To one zapewniają wygodę pracy i nieustanną kontrolę nad kosiarką.
Autoryzowany serwis w pobliżu. Dzięki niemu szybko uporamy się z każdą awarią.

Warto porozmawiać ze sprzedawcą

Podejmując decyzję, warto też porozmawiać z doświadczonym sprzedawcą, a nie tylko przeczytać ulotkę reklamową. Dlaczego? – W ogólnych informacjach przeczytamy, jak długo kosiarka może pracować w idealnych warunkach. Te zaś już od początku dotyczą właściwego podejścia do trawy w ogródku (musi być sucha, a nie mokra czy wilgotna, kosimy zawsze na 1/3 jej wysokości), a więc bez preszkód na trawniku, bez podjazdów, bez używania napędu na koła, bez korystania z funkcji mulczowania itd. Każdy z tych elementów oznacza bowiem większe zużycie energii – zarówno benzyny, jak i prądu – tłumaczy menadżer marki Greenworks w Lange Łukaszuk.

https://www.greenworkspolska.pl/

https://www.langelukaszuk.pl/

źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
Jakiej kosiarki wymaga Twój trawnik? Styl życia, LIFESTYLE - Ile mamy trawy do skoszenia? Lubimy wysiłek fizyczny czy niekoniecznie? Pracujemy na równym terenie czy na pofałdowanym? Wszystko to ma duże znaczenie przy wybore odpowiedniego urądzenia. Zobaczmy wiec, na co zwrócić uwagę, wybierając się na zakupy.
Hashtagi: #Styl życia #LIFESTYLE

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy