Wokalistka przyznaje, ze czesto zdarza sie jej przeczytac na sw?j temat cos zaskakujacego. Nie ukrywa tez, ze czuje irytacje, kiedy plotkarskie tytuly tworza fake newsy tylko po to, by nadszarpnac komus wizerunek. Wokalistka zazwyczaj nie odnosi sie do takich artykul?w i nie wdaje sie w dyskusje ani z ich autorami, ani z hejterami.
Margaret podkresla, ze niejednokrotnie byla bohaterka artykul?w, kt?re zawieraja niesprawdzone, falszywe badz kontrowersyjne tresci.
– Jest duzo takich sytuacji, kiedy gdzies jakies wyrwane z kontekstu zdanie staje sie nagl?wkiem i trzeba przyznac, ze wyglada to dosc zenujaco. I troche tez mnie to boli i denerwuje, bo zazwyczaj mam na mysli cos zupelnie innego. Ale chyba nie ma sensu z tym walczyc – m?wi agencji Newseria Lifestyle Margaret.
Wokalistka jest zazenowana informacjami, kt?re pojawiaja sie w niekt?rych mediach. Czesto niewiele maja one wsp?lnego z rzeczywistoscia.
– Ostatnio byla taka plotka, kt?ra nie wiem, czy mnie zabolala, ale pomyslalam sobie, ze to jest nietajne. Chodzi o te wszystkie dywagacje na temat mnie chodzacej na terapie, bedacej u psychologa. Chcialam wiec skomentowac, ze u mnie wszystko dobrze, mam sie dobrze. Polecam chodzenie do psychologa, bo w zasadzie to taki zdrowy symptom, ze jest sie wlasnie zdrowym, a nie walnietym – m?wi Margaret.
Margaret przyznaje, ze stara sie nie przejmowac negatywnymi informacjami na sw?j temat, ale najbardziej irytuje ja to, gdy ktos obcy wchodzi z butami w jej zycie prywatne. Zirytowaly ja plotki na temat jej ciazy.
– Nie jestem w ciazy, nigdy nie powiedzialam, ze jestem w ciazy, i nigdy nie bylam. I w og?le to, szczerze m?wiac, bardzo mnie denerwuje zainteresowanie moja macica, bo lubie ja, ale ona jest moja i nie chcialabym omawiac tych spraw z innymi ludzmi. Bo nawet, jezeli kiedykolwiek bym sie zdecydowala na bycie mama, to chcialabym, zeby to byla decyzja moja suwerenna i nie chcialabym jej chyba omawiac z innymi. Ale wszystko jest okej, nie jestem w ciazy – m?wi Margaret.
Zdaniem wokalistki fake newsy sa zenujace, a ci, kt?rzy je tworza i publikuja, nie maja zadnych granic. Nie ma dla nich znaczenia to, ze jedno przypadkowe zdjecie lub zdanie wyrwane z kontekstu moze zniszczyc komus kariere czy dobre imie.
– Te plotki po prostu kreuja jakis tw?j wizerunek, kt?ry nie jest zgodny z prawda, i to nie sa na przyklad moje slowa, a one sa przekrecone, wyrwane z kontekstu, wiec faktycznie wkurza mnie to. Ale ja tez nie jestem osoba, kt?ra to dementuje. Nie chce sie w og?le wdawac w ten temat i to ucinam. I jak ktos chce wiedziec, kim jestem i jaka jestem, to sie dowie, bo tez mysle, ze duzo daje z siebie mediom i na Instagramie pokazuje, kim jestem, wiec jak ktos chce sie dowiedziec, kim jestem, to jol, to zapraszam – m?wi Margaret.