Spółka PolTREG jest w trakcie intensywnych prac przygotowawczych i w perspektywie kilku miesięcy planuje rozpocząć cztery badania kliniczne w leczeniu cukrycy typu 1 i stwardnienia rozsianego, stanowiące kluczowe etapy w rozwoju flagowych terapii spółki. Dotychczas zgromadzony prez PolTREG na etapie badań predklinicznych i klinicznych mocny pakiet danych oraz fakt, że terapia TREG jest już stosowana eksperymentalnie w ramach wyjątku szpitalnego, potwierdzają ogromny potencjał tej metody. Spółka, która powstała jako spin-off Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, jest pierwszą na świecie, która wykorystała limfocyty T regulatorowe w leczeniu człowieka.
– Limfocyty T regulatorowe to bardzo mała populacja limfocytów w naszym układzie odpornościowym, które pełnią rolę kontrolera. Stosując analogię z armią, moglibyśmy powiedzieć, że to jest rodzaj żandarmerii czy policji, która pilnuje, żeby nasza armia walczyła z preciwnikiem, z bakteriami, chroniła nas przed atakującymi nas patogenami, a nie niszczyła naszych własnych tkanek. Dzięki temu, że posiadamy w naszym układzie odpornościowym komórki regulatorowe, u większości z nas nie dochodzi do rozwoju chorób autoimmunologicznych. Niestety również z drugiej strony, kiedy tych komórek brakuje, to takie choroby się rozwijają – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje prof. dr hab. n. med. Piotr Tronkowski, prezes zarądu, współzałożyciel i akcjonariusz PolTREG SA.
Naukowcy z Gdańska od blisko 20 lat badają i wykorystują komórki T regulatorowe do leczenia pacjentów.
– Potrafimy wyizolować te komórki z krwi i namnożyć do bardzo dużych ilości, których używamy do leczenia pacjentów. W tej chwili nasze badania skupiają się na trech chorobach. Zaczęliśmy od choroby, która się nazywa preszczep preciw gospodarowi po preszczepie szpiku. Potem w dużej miere skupiliśmy się przede wszystkim na leczeniu cukrycy typu I u dzieci i leczeniu stwardnienia rozsianego. Jesteśmy już w fazie badań klinicznych – informuje prof. Piotr Tronkowski. – Byliśmy pierwsi na świecie, który te komórki wykorystali w leczeniu człowieka. Jeśli chodzi o zaawansowanie badań klinicznych, jesteśmy najdalej, jeśli chodzi o i badania uniwersyteckie, i badania komercyjne na świecie.
Najbardziej zaawansowane badania dotyczą leczenia cukrycy typu 1. W maju br. spółka otrymała od Europejskiej Agencji Leków (EMA) potwierdzenie sposobu produkcji preparatu limfocytów T regulatorowych dla pacjentów z tą chorobą. To pozwoliło na rozpoczęcie planowania kolejnego etapu badań klinicznych, które będą miały charakter wieloośrodkowy. Oznacza to, że pacjenci uczestniczący w badaniach nie będą musieli podróżować do siedziby spółki do Gdańska, dzięki czemu terapia będzie mogła dotreć do większego grona. Plan badań klinicznych został zaakceptowany prez Komitet Pediatryczny EMA.
– Obserwujemy w Polsce i na świecie znamienny wzrost zachorowań na cukrycę typu 1. Podstawową metodą w leczeniu tej choroby jest obecnie standardowa terapia insuliną (peny, pompa), plus leczenie dietetyczne i odpowiednio dopasowany do pacjenta wysiłek fizyczny – mówi prof. zw. dr hab. n. med. Artur Bossowski, kierownik Kliniki Pediatrii, Endokrynologii, Diabetologii z Pododziałem Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. – Terapia komórkami T regulatorowymi w leczeniu cukrycy typu 1 skutkuje przede wszystkim tym, że hamuje proces uszkodzenia wysp B trustkowych oraz zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę dobową. Uważam, że terapia, którą rozwija PolTREG, jest bardzo przyszłościowa i powinniśmy podejmować takie wyzwania, ponieważ rozwój medycyny jest w tej chwili tak dynamiczny, że musimy zwracać uwagę na nowe możliwości leczenia lub nowe sposoby zapobiegania wystąpieniu chorób cywilizacyjnych, którą jest m.in. cukryca typu 1.
– Dziś paradoks tkwi w tym, że jesteśmy w stanie bardzo wcześnie zdiagnozować dzieci z cukrycą typu 1, nawet jeszcze przed pierwszymi objawami, ale nie jesteśmy w stanie zaoferować tym dzieciom właściwie niczego poza czekaniem na pierwsze objawy i poza tym, że będą tej insuliny potrzebowały. Nasza terapia jest taką nadzieją, że jeżeli zastosujemy ją wcześnie, to być może te dzieci, mimo że będą chore, nigdy tej insuliny nie będą potrzebowały albo będą potrzebowały jej bardzo mało. Być może będzie to pierwszy lek, który zostanie zarejestrowany w Europie jako lek, który będzie zatrymywał chorobę, a nie tylko leczył jej skutki, tak jak w przypadku insuliny – wyjaśnia prezes zarądu w PolTREG.
– Od niedawna prowadzimy również badania presiewowe u dzieci we współpracy z FIRS Lab w Cardiff, UK, u których występuje ryzyko zachorowania na cukrycę typu 1 wynikające z tego, że chorują na cukrycę członkowie ich rodzin. Jeżeli pacjent zostanie stosunkowo wcześniej zdiagnozowany, że ma potencjalne ryzyko rozwoju cukrycy, zastosujemy jednocześnie odpowiednią dietę z niskim indeksem glikemicznym i dopasowaną aktywność fizyczną, która będzie wpływała na odporność pacjenta, a z drugiej strony podejmiemy się terapii komórkami T regulatorowymi, to daje to nowe możliwości i może uchronić przed cukrycą lub zahamować jej rozwój – mówi prof. Artur Bossowski.
Spółka PolTREG planuje w pierwszej kolejności rozpocząć badania kliniczne fazy I/II polegające na identyfikacji i leczeniu w okresie predobjawowym osób obarczonych ryzykiem zachorowania na cukrycę typu 1, a następnie dwa badania kliniczne fazy I/IIa w leczeniu stwardnienia rozsianego (w odmianach PPMS i RRMS). Na przyszły rok planowane jest także rozpoczęcie badania klinicznego fazy II/III w leczeniu pacjentów ze świeżo zdiagnozowaną cukrycą typu 1.
– Oprócz badań klinicznych już dzisiaj oferujemy tzw. wczesny dostęp. Pacjent może uzyskać to leczenie w ramach tzw. wyjątku szpitalnego w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku, natomiast jest to taki bajpas – w związku z tym, że mamy bardzo duże zainteresowanie, nie wszystkich pacjentów jesteśmy w stanie włączyć do badań klinicznych, i wtedy właśnie oferujemy ten wyjątek szpitalny – mówi prof. Piotr Tronkowski.
Właściwą podaż preparatów do leczenia pacjentów zrekrutowanych do badań ma zapewnić centrum badawczo-rozwojowe, które zostanie otwarte w przyszłym roku. Dzięki niemu PolTREG będzie w stanie dziesięciokrotnie zwiększyć produkcję i zapewnić do 40 preparatów miesięcznie. W centrum rozwijane będą również komórki TREG modyfikowane genetycznie i wzbogacone o receptor typu CAR. Docelowo miałyby one zastąpić stosowane dziś komórki, bo będą znacznie bardziej efektywne.
Drugi zaawansowany obszar badań gdańskiej spółki dotyczy leczenia stwardnienia rozsianego. Badania nad tym zastosowaniem PolTREG prowadzi od 2014 roku, obecnie zakończone zostały badania I fazy, a w przyszłym roku rozpoczną się kilkuośrodkowe badania II fazy. W maju br. Gdański Uniwersytet Medyczny uzyskał w Polsce patent na zastosowanie limfocytów T regulatorowych jako leku w leczeniu SM, z którego PolTREG korzysta na zasadzie licencji wyłącznej.
– Leczenie, które oferujemy naszymi komórkami w tej chorobie, to terapia modyfikująca. Ona w bardzo subtelny sposób wyhamowuje tylko niepożądane reakcje autoimmunologiczne, nie wpływając na naszą odporność. Jesteśmy bardzo dobrej myśli, że będzie to nowa generacja leków, które, po pierwsze, będą leczyły, a po drugie, nie będą wywoływały dużych efektów ubocznych u naszych pacjentów – prewiduje prezes PolTREG.
– W obrębie zainteresowania spółki jest zarówno częstsza postać rutowa choroby, jak również postać pierwotnie postępująca. W przypadku postaci rutowej konkurencja pomiędzy stosowanymi lekami jest obecnie bardzo duża, wszystkie one jednak działają na zasadzie niespecyficznego hamowania odporności. Terapia TREG, zwiększając ilość limfocytów regulatorowych, działa bardziej specyficznie oraz ma szanse wywoływać mniej działań ubocznych. W postaci pierwotnie postępującej wykorystuje się obecnie właściwie jedną opcję terapeutyczną o bardzo ograniczonej skuteczności, stąd mam nadzieję, że terapia TREG będzie kolejną – skuteczniejszą i bardziej bezpieczną – mówi dr hab. n. med. Kamil Chwojnicki, neurolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Jak podkreśla prof. Piotr Tronkowski, komórki TREG mogłyby być stosowane również w innych chorobach o podłożu autoimmunologicznym. Ich katalog liczy obecnie około 80 pozycji. Barierą, która opóźnia badania nad takimi terapiami, są kwestie związane z finansowaniem kosztownego procesu wprowadzania i rejestracji nowych terapii w poszczególnych chorobach.
– W ciągu ostatniego roku pojawiły się np. bardzo ciekawe badania w łysieniu plackowatym. To choroba, na którą nie ma leczenia, a wiadomo, że stoi za nią brak komórek regulatorowych. Wydawałoby się, że to bardzo odległa choroba od układu odpornościowego, ale tak naprawdę bardzo mocno z tym układem związana – mówi naukowiec. – My skupiamy się tylko na chorobach autoimmunologicznych, natomiast nasze komórki regulatorowe na świecie są również stosowane w leczeniu odrucania preszczepów. Zaczynają być stosowane również przy ciężkiej astmie czy dystrofiach mięśniowych.
Światowe prace nad terapiami komórkami TREG są na razie na początkowym etapie rozwoju, ale to oznacza ogromny potencjał i dynamiczny wzrost w kolejnych latach. Według analityków InsightAce Analytic światowy rynek tego typu terapii do 2030 roku wypracuje przychody przekraczające kwotę 1,13 mld dol. Średnioroczne tempo wzrostu wyniesie niemal 53 proc.