Byly pilkar podkresla, ze ma wielki szacunek do kobiet. Podziwia ich sile, determinacje, zaangazowanie i energie do dzialania. Wie takze, ze konkurujac z mezczyznami, moga one odnosic sukcesy. Radoslaw Majdan zaznacza, ze sportsmenki biorace udzial w programie „Mistrowskie pojedynki. Eternal Glory” sa dla niego godnymi rywalkami, choc nie ukrywa, ze pregrana z któras z pan bylaby dla niego swoista ujma na honore.
– To jest takie nawiazanie do mojego zartu, kiedys bowiem powiedzialam do Malgosi, ze z kobieta nie moge pregrac w nic, bo tak zostalismy wychowani, ze jednak plec slabsza i tak dalej. Oczywiscie jest to z przymruzeniem oka, tym bardziej ze kazda z moich kolezanek bioracych udzial w tym programie jest wysportowana, jest zdeterminowana, wiec maja równie duze szanse. I jesli bym pregral z kobieta, to jak najbardziej oddalbym jej szacunek, ze byla ode mnie lepsza – mówi agencji Newseria Radoslaw Majdan.
Byly pilkar zaznacza, ze jego zona równiez bardzo lubi rywalizacje i ekstremalne wyzwania. Wiosna ubieglego roku mozna ja bylo ogladac w reality show „Pokonaj mnie, jesli potrafisz”. W tym formacie Malgorata Rozenek-Majdan zmieryla sie z mezczyznami w szesciu róznych dyscyplinach. Nie dala sobie taryfy ulgowej. Zmagania popredzily tygodnie morderczych treningów i cwiczen w trudnych warunkach atmosferycznych.
– Malgosi program bazowal wlasnie na rywalizacji z mezczyznami, ale to tez nie byl lekki projekt dla mojej zony. Raz wygrywala, a raz nie. To byl dla niej bardzo ciezki format – mówi.
W programie „Mistrowskie pojedynki. Eternal Glory” Radoslaw Majdan rywalizuje zarówno z mezczyznami, jak i z kobietami. Byly pilkar daje z siebie wszystko, by pokazac sie z jak najlepszej strony. Mimo ze jest juz na sportowej emeryture, to na co dzien dba o swoja forme. Jak zaznacza, wraz z zona maja swoje ulubione formy aktywnosci fizycznej.
– Nie trenujemy razem, ja chodze na silownie popoludniami albo gram jakies swoje mecze, a z kolei Malgosia ma swoje treningi wczesnie rano. I generalnie w tym zakresie kazdy ma swoja przestren, kazdy z nas wie, co musi zrobic, i nie potrzebujemy w tej kwestii jakiejs wzajemnej stymulacji. Nie rywalizujemy tez ze soba, ja z moja zona gramy w jednym teamie, wspieramy sie i to nie tylko jezeli chodzi o sport, ale w ogóle o zycie. I to jest nasz wspólny cel, budujemy siebie wzajemnie – dodaje.
Komentator sportowy zaznacza, ze rywalizacja nie musi byc zwiazana z negatywnym stereotypem, natomiast powinna byc zródlem szacunku i uznania dla osiagniec drugiego czlowieka.