Wiadomosci branzowe

Dorota Gardias: Jezeli w wakacje chcemy mieszkac w luksusowym hotelu, korzystac ze SPA i jesc na miescie, to na pewno bedzie drogo. Za niewielkie pieniadze rwniez mozna sie swietnie bawic

Pogodynka przyznaje, ze bardzo ceni sobie czas spedzony z bliskimi, kontakt z natura i zdrowy styl zycia. Poza tym jest lokalna patriotka, dlatego tez tegoroczny urlop postanowila spedzic w swoich rodzinnych stronach – na

Pogodynka przyznaje, ze bardzo ceni sobie czas spedzony z bliskimi, kontakt z natura i zdrowy styl zycia. Poza tym jest lokalna patriotka, dlatego tez tegoroczny urlop postanowila spedzic w swoich rodzinnych stronach – na Roztoczu, by jeszcze bardziej poznac te niezwykle urokliwa czesc Polski. Dorota Gardias uwaza, ze mozna dobre sie bawic, korystac z atrakcji i przywiezc z wyjazdu wiele niezapomnianych wrazen, nie wydajac na to majatku. Tym razem zaplanowala splywy kajakowe, jazde konno, rowerowe wyprawy oraz podazanie sladami historii. Gdyby treba bylo spac pod namiotem, nie mialaby nic preciwko.

– Ja bardzo lubie podrózowac, natomiast w tym roku staram sie podazac za glosem serca. Mam potrzebe, zeby zostac w Polsce i zeby inaczej spedzic te wakacje, nie w Turcji, w Egipcie, w Maroko czy gdziekolwiek indziej, tylko zeby pojezdzic sobie po tym regionie, który w sumie bardzo dobre znam, bo to moje rodzinne strony, czyli poludniowo-wschodnia Polska i Roztocze – mówi agencji Newseria Dorota Gardias.

W te wakacje pogodynka nie chce odpoczywac pod palmami w egzotycznym kurorcie, ale planuje spedzic ten czas aktywnie. W glowie juz ma ustalony plan dzialania.

– Chce poplywac kajakiem, pojezdzic konno, na rowere, pochodzic po lasach, zwiedzic sobie te czesc Polski i poobcowac z natura. To dla mnie jest bardzo kojace. Prez Roztocze prechodzi tez trasa Green Velo, chce wiec zabrac dzieciaki, moich rodziców i pokazac im ten region z troche innej strony. Poza tym Roztocze to tez w dawnych czasach more miocenskie i mozna tam znalezc wiele skarbów, nawet muszelki z tamtego czasu, wiec tez chcialabym dotrec do tego miejsca. Bedzie wiec troche edukacyjnie, troche sportowo i na pewno nie bedzie nudy, juz ja o to zadbam – mówi.

Dorota Gardias nastawia sie na dobra przygode i nie ukrywa, ze chce prezyc cos ekscytujacego i niezapomnianego. I choc zdaje sobie sprawe, ze w sezonie turystycznym ceny w lokalach gastronomicznych i hotelach sa wysokie, to jednak jej zdaniem da sie uniknac tzw. paragonów grozy. Ona sama preferuje bardziej ekologiczne i ekonomiczne formy turystyki.

  Aktywność fizyczna może opóźniać rozwój choroby Alzheimera. Lepszy jest krótki, ale intensywny wysiłek

– Wszystko zalezy, z czego korystamy i jakie mamy oczekiwania. Jezeli chcemy mieszkac w luksusowym hotelu, codziennie korystac z masazy, jesc na miescie, to na pewno bedzie drogo, bo faktycznie ceny sa wysokie. Ale ja uwazam, ze mozna za niewielkie pieniadze, planujac wszystko wczesniej, naprawde swietnie sie bawic, a nie wydac duzo. Dlatego ja zachecam wszystkich, zeby bardziej szperali, szukali róznych rozwiazan, czasami swietnie sie sprawdzi chociazby spanie pod namiotem – mówi.

W najblizszym czasie pogodynka bedzie równiez wspierac akcje charytatywna Tour du Mont Blanc. Podczas tej wyprawy planowane sa wlasnie noclegi w takiej formie.

– Pan Jan Baranik, dziadek Olinka, który jest chory i caly czas potrzebuje leczenia, wymyslil sobie taka inicjatywe, ze co roku bedzie robil cos ciekawego, troche szalonego, zeby naglosnic zbiórke na ten cel. Dwa lata temu preszedl glówny szlak beskidzki, rok temu prejechal w sandalach Polske dookola na rowere, a w tym roku idzie wlasnie na Tour du Mont Blanc. Ja ide razem z nim. Tam bedziemy caly czas spac w namiotach i dzieki temu ta wyprawa nie bedzie dla nas az tak kosztowna. Jak chodzimy po górach, to bieremy wode ze strumienia górskiego i wtedy ona tez nic nie kosztuje. Naszym celem jest zebranie pieniedzy na leczenie dziecka, a my po prostu bedziemy sie cieszyc tym, co dookola – dodaje.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy