W 2024 roku policjanci przeprowadzili ponad 16 mln badan na zawartosc alkoholu w organizmie i zatrzymali 91,3 tys. nietrzezwych kierujacych. W 2022 roku, przy mniejszej liczbie kontroli, bylo ich niemal 104,5 tys. Spadek jest zauwazalny, ale problem wciaz jest powazny. Dodatkowo 16,5 tys. osób naruszylo sadowy zakaz prowadzenia pojazdów, a 8,2 tys. nie zastosowalo sie do decyzji o cofnieciu uprawnien do kierowania. Trwaja prace nad przepisami, które zaostrza kary w tym obszarze.
Z danych KGP wynika, ze w 2024 roku srednio zatrzymywano 252 nietrzezwych kierowców dziennie. To o ok. 3,5 proc. mniej niz w 2023 roku. Jednoczesnie, co istotne, z roku na rok jest coraz wiecej kontroli – w ubieglym roku bylo ich 16 mln, czyli o 15,8 proc. wiecej niz w 2023 roku.
– Nietrzezwosc na drogach to jeden z kluczowych problemów. Zatrzymano ponad 92 tys. nietrzezwych kierujacych. Jezeli mówimy o udziale nietrzezwych kierowców wsród sprawców wypadków drogowych, to te dane sa duzo lepsze niz w latach ubieglych. Wciaz jednak to bardzo duzo – podkresla w rozmowie z agencja Newseria nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego w Komendzie Glównej Policji.
Liczba wypadków drogowych, spowodowanych przez kierujacego bedacego pod dzialaniem alkoholu w 2024 roku, przekroczyla 1,2 tys. Zginelo w nich 151 osób. To spadek odpowiednio o 9,8 proc. oraz o 28,8 proc. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujacych osoby pod wplywem alkoholu stanowily 6,1 proc.
– Nietrzezwi kierowcy na drogach to jest problem dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, natomiast na szczescie w ostatnich latach, glównie dzieki dzialaniom prewencyjnym prowadzonym przez Policje, liczba wykrywanych kierowców po spozyciu alkoholu maleje. Mysle, ze ma tez znaczenie zaostrzenie przepisów – ocenia prof. Marcin Slezak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.
W ubieglym roku weszly w zycie przepisy pozwalajace na konfiskate samochodów kierowcom majacym we krwi ponad 1,5 promila alkoholu.
– Jezeli mówimy w o „konfiskacie” pojazdów nietrzezwych kierujacych, bo tak naprawde jest to tymczasowe zabezpieczenie mienia ruchomego przez policjantów, dalsza decyzje podejmuje sad pod nadzorem prokuratury, to mówimy o skali ponad 6,3 tys. takich interwencji od marca do konca 2024 roku – wylicza Robert Opas. – Skutecznosc tego przepisu jest stosunkowo wysoka.
Z policyjnych danych wynika, ze ponad 16,5 tys. osób naruszylo w 2024 roku sadowy zakaz prowadzenia pojazdów, a niemal 8,3 tys. nie zastosowalo sie do decyzji o cofnieciu uprawnien do kierowania. 263 kierowców kierowalo pojazdem mimo aktywnego trzymiesiecznego okresu zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej predkosci na obszarze zabudowanym oraz 44 kierowców kierujacych w okresie obowiazywania wydluzonego do szesciu miesiecy okresu zatrzymania prawa jazdy. Laczna liczba tych przestepstw i wykroczen to ponad 25 tys., co oznacza, ze srednio dziennie policjanci zatrzymuja 69 kierowców, którzy nie powinni prowadzic pojazdów z uwagi na orzeczone zakazy sadowe lub wydane decyzje sadu.
– Polskie prawo wystarczajaco chroni innych uczestników ruchu drogowego w zakresie eliminowania kierowców, którzy jezdza po spozyciu. Problemem jest natomiast kwestia wylapywania i skutecznosci tego prawa – zauwaza prof. Marcin Slezak.
– Problemem, który dostrzegamy jako policjanci, jest na pewno nieuchronnosc kary. Jezeli mówimy o sadowych zakazach prowadzenia pojazdów, to co prawda wiekszosc osób sie do nich stosuje, ale niestety mamy równiez interwencje zwiazane z tego typu zdarzeniami. Ponad 70 tys. osób w Polsce ma orzeczone dozywotnie zakazy prowadzenia pojazdów, a skala zakazów czasowych to ponad 200 tys. Niestety zatrzymujemy rekordzistów, którzy maja kilkanascie tego typu zakazów. W 2024 roku mielismy trzy interwencje po 19 zakazów prowadzenia pojazdów. Musimy byc skuteczni juz nie tylko jako policjanci, ale jako cale panstwo, aby te osoby za kierownice nigdy w zyciu nie wsiadly, bo wczesniej popelnily bardzo powazne przestepstwa w ruchu drogowym, najczesciej mówimy o uczestnictwie w wypadkach drogowych czy poruszaniu sie w stanie skrajnej nietrzezwosci za kierownica pojazdu – podkresla przedstawiciel Biura Ruchu Drogowego KGP.
Do opiniowania trafil wlasnie projekt nowelizacji niektórych ustaw dotyczacych poprawy bezpieczenstwa ruchu drogowego. Jedna z kluczowych zmian jest zaostrzenie sankcji wobec kierowców, którzy lamia sadowe zakazy prowadzenia pojazdów. W przypadku naruszenia zakazu sad powinien miec mozliwosc orzeczenia dozywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Takze mozliwosc konfiskaty pojazdu oraz minimalne swiadczenie pieniezne w wysokosci 10 tys. zl maja pelnic role srodków odstraszajacych.
– Jesli kierowca bedzie miec od 0,5 do 1,5 promila alkoholu we krwi lub jest objety zakazem prowadzenia pojazdów, sad bedzie mógl zdecydowac o przepadku pojazdu. W sytuacji gdy stezenie alkoholu przekracza 1,5 promila, sad bedzie mial obowiazek orzec konfiskate pojazdu, chyba ze zachodzi wyjatkowy przypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznosciami. W przypadku kierowców, którzy prowadza pojazd z zawartoscia alkoholu powyzej 1,5 promila, planowane jest wprowadzenie (…) przepisu, który ograniczy mozliwosc orzekania kary pozbawienia wolnosci z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Wsród propozycji pojawila sie równiez kryminalizacja nielegalnych wyscigów kara od trzech miesiecy do pieciu lat pozbawienia wolnosci za organizacje lub udzial – napisano w uzasadnieniu projektu nowelizacji.
Nowe przepisy zostaly opracowane wspólnie przez przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwosci, Ministerstwa Spraw Wewnetrznych i Administracji, Ministerstwa Infrastruktury oraz Komendy Glównej Policji i Inspekcji Transportu Drogowego. Maja zostac przyjete w II kwartale 2025 roku.
– Osobie, która po raz pierwszy popelnila niewielki blad, chociaz oczywiscie to sa powazne sprawy, na pewno nalezy dac szanse na poprawe, ale jezeli mówimy o któryms razie, gdzie nietrzezwy kierowca kolejny raz prowadzi pojazd i jest zatrzymywany przez policjantów, tutaj kara musi byc bezwzglednie najsurowsza. Przede wszystkim ta osoba nie powinna w zaden sposób pojawic sie na drodze za kierownica pojazdu – przekonuje nadkom. Robert Opas.