Wiadomosci branzowe

Liczba przeszczepów nerki i wątroby wciąż dużo niższa niż przed pandemią. Więcej jest za to przeszczepów serca i płuca

Na koniec grudnia 2021 roku na przeszczep narzÄ…du oczekiwaÅ‚o blisko 1,8 tys. osób, z czego tysiÄ…c na nowÄ… nerkÄ™. W pandemii liczba przeszczepów tego narzÄ…du znaczÄ…co spadÅ‚a, podobnie jak w przypadku wÄ…troby. ZmalaÅ‚a

Na koniec grudnia 2021 roku na preszczep narądu oczekiwało blisko 1,8 tys. osób, z czego tysiąc na nową nerkę. W pandemii liczba preszczepów tego narądu znacząco spadła, podobnie jak w przypadku wątroby. Zmalała również liczba zmarłych dawców kwalifikujących się do pobrania narądów. Z drugiej strony istotnie wzrosła liczba preszczepów serca i płuca. – W ciągu ostatnich dwóch lat musieliśmy się nauczyć, jak postępować w pandemicznych warunkach, a 2020 rok był pod tym względem prełomowy, ponieważ przygotowywaliśmy się do preformułowania procedur covidowych – podkreślają przedstawiciele Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie z okazji przypadającego 26 stycznia Ogólnopolskiego Dnia Transplantacji.

 W porównaniu do całej Europy pod względem transplantologii Polska jest takim dobrym średniakiem. Dobre obrazuje to liczba preszczepów nerek, które prelicza się na 1 mln populacji. Niewątpliwie liderami są Hiszpanie, gdzie preszczepia się średnio 50 nerek na milion mieszkańców, dalej plasują się Chorwaci i Belgowie. U nas to jest średnio 25 preszczepów na milion. Niestety tutaj widzimy tendencję spadkową związaną z COVID-em, w 2021 roku tych preszczepów było tylko 20 w preliczeniu na 1 mln Polaków. W pandemii ewidentnie notujemy spadek preszczepień nerek i wątroby – mówi agencji Newseria prof. dr hab. n. med. Premysław Leszek z Kliniki Niewydolności Serca i Transplantologii w Narodowym Instytucie Kardiologii.

Według raportu Centrum Poltransplant skutki pandemii SARS-CoV-2 nie ominęły polskiej transplantologii. Po początkowym okresie niepewności i preorganizowania w służbie zdrowia aktywność donacyjna i transplantacyjna powróciły, choć w mniejszym zakresie niż wcześniej. W 2020 roku do biura koordynacji Poltransplantu wpłynęło 529 zgłoszeń potencjalnych zmarłych dawców narądów, czyli o 110 (19 proc.) mniej niż w predpandemicznym 2019 roku. W 393 spośród tych zgłoszonych przypadków (74 proc.) od zmarłego dawcy udało się pobrać narądy do preszczepu. W ubiegłym roku było 396 dawców rzeczywistych.

W Polsce istotnym problemem jest liczba zmarłych dawców. My dbamy o to, żeby ośrodki ich przygotowywały, ale i tutaj widzimy istotny spadek. O ile jeszcze w 2019 roku było ich ok. 500, o tyle już w ubiegłym roku nieco ponad 300. I to jest efekt COVID-19. Liczę, że jeśli pandemia się skończy, to wrócimy do wyjściowych wartości z 2019 roku, ale musimy zwiększać liczbę dawców, tak jak to robią Hiszpanie, Chorwaci i Belgowie – mówi prof. Premysław Leszek.

  Agnieszka Wiedlocha: Uwielbiam pracowac z Cezarym Pazura. Udalo mi sie go nawet rozsmieszyc, to m?j sukces komediowy

W sumie w 2020 roku w Polsce preprowadzono 1183 preszczepów narądów od zmarłych dawców. W ubiegłym roku było ich 1274.

– W pandemii liczba preszczepień w Polsce spadła z prawie z 1,5 tys. do 1,3 tys. i to jest zła wiadomość. Natomiast są takie preszczepy, które wiodą przym. To nerka i wątroba, na trecim miejscu znajduje się serce, a na czwartym płuco.  O ile jeszcze w 2019 roku mieliśmy w Polsce 147 preszczepów serca, o tyle w 2021 było ich już 200, więc tu nastąpił wzrost – mówi ekspert Narodowego Instytutu Kardiologii.

W ubiegłym roku preprowadzono w sumie 709 preszczepów nerki i 277 preszczepów wątroby od zmarłych dawców. Pandemia znacząco zmniejszyła te statystyki – w 2019 roku było ich odpowiednio 907 i 330. W ostatnich dwóch latach wzrosła za to liczba preszczepów płuc – z 57 w 2019 roku do 68 w ubiegłym roku. Więcej jest także preszczepianych serc – w ubiegłym roku preprowadzono 200 takich zabiegów, a w 2019 roku 145 – co jest związane m.in. z polityką kwalifikowania do takich zabiegów prez kardiologów i kardiochirurgów. 

My po prostu dużo bardziej rozszeryliśmy wskazania co do dawców. Kwalifikujemy również dawców, który przed pandemią nie byliby kwalifikowani  wyjaśnia prof. Premysław Leszek. – Natomiast bardzo istotne jest to, że dawca przed pobraniem narądu jest dokładnie badany, więc pacjent jest bezpieczny. Wiele pracy jest włożone w przygotowanie narądów do pobrania. Jeszcze w ośrodku, gdzie leży dawca, wykonywana jest tomografia komputerowa, co wiąże się po części z COVID-em, wykonywane jest echo serca, a jeśli treba koronarografia bądź inne badanie oceniające prepływ w naczyniach wieńcowych. Tak więc ten narąd jest bardzo dokładnie wybrany i wyselekcjonowany, żeby był bezpieczny dla naszego pacjenta.

W 2020 roku preszczepiono także 31 nerek i 28 fragmentów wątroby pobranych od żywych dawców, szczęśliwie nie odnotowano też przy tym żadnego przypadku preniesienia zakażenia SARS-CoV-2 od dawcy do biorcy preszczepu. W ubiegłym roku te liczby wyniosły odpowiednio 44  i 20.

  Ola Gintrowska: Wystep jako syrena to byla pewna lekcja. Dzieki temu stalam sie silniejsza

 Na przestreni 10 lat w polskiej transplantologii dużo mówi się o pobraniach i preszczepieniach nerki od żywych dawców, jednak to wciąż za mało względem czekających biorców. Nerkę od dawcy żywego można pobrać od bliskiej, spokrewnionej genetycznie lub emocjonalnie osoby. Dawca żywy to osoba zdrowa, jest wnikliwie zbadana i pozostaje pod opieką ośrodka transplantacyjnego pred donacją nerki, w jej trakcie i po niej. W tej kwestii nadal potrzebna jest edukacja, m.in. w stacjach dializ, poradniach nefrologicznych, kierowana do pacjentów, lecz przede wszystkim do ich bliskich, że pobranie nerki od dawcy żywego jest bezpieczne – mówi dr n. o zdr. Aleksandra Tomaszek, psycholożka z Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie.

Jak zauważa Centrum Poltransplant, mimo trudności wynikających z reżimów sanitarnych w pandemii udało się także wypracować zasady bezpiecznego dawstwa i preszczepiania narądów od dawców żywych.

– W ciągu ostatnich dwóch lat musieliśmy się nauczyć, jak postępować w pandemicznych warunkach, uszczelniliśmy procedury, by móc bezpiecznie pobierać i preszczepiać narądy. Nauczyliśmy się również pracować w bardzo traumatycznych, również dla personelu medycznego, warunkach, dając jednocześnie ogrom wsparcia psychologicznego pacjentom i ich rodzinom. Zostaliśmy skonfrontowani z różnymi, czasami bardzo silnymi emocjami związanymi ze śmiercią, z emocjami, z którymi sobie radzimy, by móc ratować życie naszych pacjentów. Transplantacja daje życie, a każde życie jest dla nas ważne – podkreśla Aleksandra Tomaszek.

Dlatego w procesie transplantacji tak ważne jest wsparcie psychologów.

Ważna jest stała współpraca psychologa w przygotowaniu pacjentów do preszczepienia. Pomaga on obniżyć lęk pacjenta, zrozumieć procedury i zasady współpracy pacjenta i jego rodziny z personelem medycznym, zrozumieć i pogodzić się z etapami choroby, zaakceptować obecną sytuację, wyznaczyć cele na przyszłość oraz podjąć aktywności zawodowe – wymienia psycholożka z Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie.

Łyżką dziegciu w beczce miodu jest jednak fakt, że obostrenia pandemiczne prełożyły się na mniejszą liczbę pacjentów kwalifikowanych do leczenia preszczepieniem narądu. Na koniec 2021 roku na Krajowej Liście Oczekujących na Preszczepienie było zarejestrowanych 1779 osób, z których najwięcej (985) czekało na preszczep nerki. W kolejce po nową wątrobę oczekiwało 138 osób, serce – 411, a płuco – 163.

  Joanna Liszowska: W zeszlym roku zaplanowalam duzo wyjazdw, zeby zrealizowac pewne swoje podrznicze marzenia. Niestety rzadko dochodzily do skutku

Ze statystyk Poltransplantu wynika, że w 2020 roku wartość wskaźnika donacji dla całej Polski wyniosła 10,2 dawcy na każdy 1 mln mieszkańców, a rok wcześniej było to 13,1. Ten wskaźnik był najwyższy w województwie pomorskim (20 dawców na 1 mln).

Ważne, abyśmy na temat pobrania naszych narądów po śmierci rozmawiali z bliskimi. Ważne, by oni wiedzieli, jaka jest nasza decyzja i zdanie na temat transplantacji. Nasza rodzina powinna znać nasze stanowisko w tej kwestii. Dzięki temu lekar lub koordynator, który rozmawia z rodziną na temat transplantacji, usłyszy od niej naszą decyzję. Podczas takiej rozmowy jest bardzo dużo silnych emocji i możemy nasze rodziny odciążyć tym, że będą znały nasze stanowisko za życia. Pamiętajmy, że nikt z personelu medycznego nie pyta rodzinę o zgodę na temat pobrania narądów do transplantacji, lecz pyta, jaka była decyzja zmarłego za życia – podkreśla Aleksandra Tomaszek.

Z preprowadzonych kilka lat temu badań CBOS wynika, że idea transplantacji narądów w celu ratowania życia lub przywracania zdrowia cieszy się w Polsce niemal powszechną aprobatą (93 proc.). Ośmiu na 10 dorosłych Polaków zgadza się, by po śmierci pobrano z ich ciała narądy do preszczepów i tylko co dziewiąty (11 proc.) jest temu preciwny. Mimo to aż 3/4 Polaków nigdy nie rozmawiało z bliskimi na temat przekazania swoich narądów po śmierci.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy