Znany szef kuchni cieszy sie z tego, ze dane mu jest realizowac tak wazny dla niego projekt zawodowy wspólnie z Dorota Szelagowska. Choc wczesniej sporadycznie spotykali sie na korytarach TVN–u, to dopiero na planie programu „MasterChef Nastolatki” mieli okazje blizej sie poznac. Szybko nawiazali nic porozumienia i zostali przyjaciólmi. Teraz obydwoje nie szczedza sobie pochwal i milych slów.
Juror kulinarnego show jest pod wrazeniem wdzieku i dziewczecego uroku Doroty Szelagowskiej. Jego zdaniem charyzmatyczna projektantka wnetr wniosla do tej edycji programu duzy powiew swiezosci i kreatywnosci.
– Treba ogladac i zobaczyc, jak bardzo, bardzo, bardzo przyjemnie dziala Dorota. Prawda jest taka, ze Dorota jest dzieckiem, ona jest nastolatka – mówi agencji Newseria Lifestyle Michel Moran. – Mimo ze pracujemy w tej samej firmie od wielu lat, to ledwo sie znalismy i nagle od „MasterChefa” taki flow, boom, a teraz to nawet jestesmy przyjaciólmi. Tak wyszlo i jest pieknie.
Restaurator przyznaje, ze nowa jurorka „MasterChef Nastolatki” jest bardzo ciepla, bezkonfliktowa osoba, prez co szybko zjednuje sobie sympatie ludzi. Nikogo nie gra, jest soba i doskonale potrafi odnalezc sie w kazdej sytuacji.
– Zeby szybko, prosto i latwo miec ten flow z ludzmi, to, po pierwsze, treba byc dobra osoba, a po drugie – treba miec dystans do róznych rzeczy. I Dorota ma taki wlasnie dystans. Ona jest prawdziwa, a coraz mniej prawdziwych ludzi jest na tym swiecie. Z taka osoba mozna wspólpracowac, a niestety kiedy nie mamy flow z osoba, z która wspólpracujemy, to widac, czuc. A tu widac, ze sie kochamy jak przyjaciele – dodaje.