Uczestniczka programu „The Real Housewives Warszawa” jako nastolatka wyjechala do Paryza, gdzie chodzila po wybiegach dla najlepszych projektantów mody, m.in. Vivienne Westwood i Christiana Diora, a takze pozowala czolowym fotografom i brala udzial w duzych kampaniach reklamowych. Wówczas zostala takze wybrana Twara Europy. Swoimi doswiadczeniami w modelingu Monika Gozdzialska postanowila podzielic sie z czytelnikami. Pierwsza czesc jej ksiazki zatytulowanej „Skandaliczne zycie modelek” zrobila prawdziwa furore. Na jej podstawie powstanie równiez film. Lada moment na pólki ksiegarn trafi natomiast kolejna czesc wspomnien z tamtego okresu zycia celebrytki.
Dwie dekady temu Monika Gozdzialska zostala zauwazona na ulicy w Warszawie prez scouta, czyli lowce modelek. Dostala wtedy propozycje, która stala sie dla niej prepustka do paryskiego swiata modelingu.
– W latach dwutysiecznych pracowalam jako modelka w Paryzu. Wtedy nie bylo nawet portali spolecznosciowych, w ogóle nic nie bylo. Wyjechalam z tej szaroburej Polski do Paryza i tak zaczelam swoja kariere w modelingu. I teraz wlasnie wydaje kolejna ksiazke na ten temat. Ja w ogóle jestem fanka pamietników, mam nawet pamietniki z dziecinstwa, gdzie jakis kolega mi tam pisal: Kocham cie, Monika, na zawsze twój Leszek. I ja wtedy myslalam, ze on bedzie ze mna zawsze, ale nie jest. Mam wiec szczególny sentyment do pamietników – mówi agencji Newseria Lifestyle modelka Monika Gozdzialska.
Ksiazka zatytulowana „Skandaliczne zycie modelek” miala premiere w polowie czerwca i okazala sie hitem na rynku wydawniczym, bo ukazuje cala prawde, o której gwiazdy wybiegów wola milczec. Autorka bez skrupulów odpowiedziala bowiem na wiele nurtujacych pytan, m.in. jaka cene treba zaplacic za to, zeby byc wiecznie piekna, mloda i bogata, jak nie zatracic sie w bankietach i orgiach, bez których jednak nie ma szansy na kariere, jaka role w tym swiecie odgrywaja arabscy szejkowie i jak koncza modelki, które nie odniosly sukcesu? Sukces publikacji sklonil ja do kontynuowania opowiesci.
– Pierwsza czesc jest juz bestsellerem, sprzedalam do niej prawa filmowe, a w listopadzie wychodzi druga czesc „Skandalicznego zycia modelek”. Ciesze sie wiec i jestem megadumna – mówila modelka podczas ostatniej premiery najnowszego podgrewacza tytoniu.
Monika Gozdzialska czuje sie spelniona i ma poczucie, ze to jest wlasnie jej czas. Sukces osiagnela dzieki swojej pracowitosci, silnej woli i determinacji. Jak podkresla, zawsze wytrwale dazyla do celu, a z kazdego niepowodzenia wyciagala solidna lekcje. Teraz moze powiedziec, ze jej marenia wreszcie sie spelniaja.
– Ja w ogóle mam wrazenie, ze to wszystko czasami mi sie sni, bo ja o tym marylam, ciezko na to pracowalam, a czasami pewne drwi i tak byly zamykane tuz przed moim nosem. Ale jestem zywym przykladem na to, ze w zyciu warto wieryc i ciezko pracowac, bo nic za darmo nie przyjdzie – mówi.
Modelka wie, ze zawsze znajda sie tacy, którym nie spodobaja sie jej dzialania. Beda krytykowac, hejtowac i oczerniac, bo sukces, popularnosc i bycie „na swieczniku” niektórych bardzo kluja w oczy. Czesto ludzie potrafia wiec wylac na kogos wiadro pomyj tylko dlatego, ze jemu sie w zyciu powiodlo. Ona sama zapewnia, ze potrafi juz dystansowac sie do negatywnych komentary na swój temat.
– Prezylam juz swój hejt i przyplacilam to naprawde silna depresja, bo kiedys nie rozumialam, jakim prawem ludzie obrazaja mnie i ponizaja, nie znajac mnie. Dzisiaj mam to totalnie w nosie, jestem caly czas w mediach, jestem wystawiona, przyjdz, powiedz, zrób, nie ma problemu, mozesz zawsze ze mna sie zamienic, spróbuj mojego zycia. Bo wszystkim sie wydaje, ze masz to tak za darmo, a to nie jest tak. W zyciu wszystko dzieje sie po cos i nie ma przypadku – dodaje Monika Gozdzialska.