Pandemia, wojna w Ukrainie i najwyzsza od kilkudziesieciu lat inflacja – wszystkie te kryzysy, które wydaryly sie w ciagu niespelna pieciu lat, nadszarpnely oszczednosci Polaków i wielu z nich sklonily do zastanowienia sie nad swoja przyszloscia finansowa i jej zabezpieczeniem. Wciaz jednak na tle innych krajów UE poduszka finansowa Polaków jest skromna. Wedlug Doroty Sierakowskiej, analityczki rynków surowcowych, predsiebiorczyni i inwestorki, prelom roku to dobry moment na podjecie planów finansowych, a najwazniejsza zasada inwestycji, chroniaca przed kryzysami, powinno byc zróznicowanie portfela.
– W inwestowaniu najlepsza recza jest to, ze mozemy je dopasowac do siebie i ze inwestujac, budujemy swoje bezpieczenstwo finansowe. Na rynkach finansowych mamy bezpieczne przystanie, czyli takie inwestycje, które zazwyczaj lepiej sie sprawdzaja w niespokojnych czasach, wsród nich sa na przyklad obligacje czy zloto – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Dorota Sierakowska, zalozycielka Girls Money Club. – Natomiast warto pamietac, ze to, co buduje w najwiekszym stopniu nasze bezpieczenstwo finansowe, to jest przede wszystkim dywersyfikacja i sam fakt zajecia sie swoimi pieniedzmi, niepozwalanie na to, zeby one bezczynnie lezaly na koncie. Zróznicowanie inwestycji i przygotowanie ich na kazde czasy, zarówno te gorsze, jak i te lepsze, to jest klucz do posiadania zadbanych inwestycji i do tego, zeby nasze pieniadze byly odporne na kryzys.
Jak wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny na podstawie danych z Eurostatu, stopa oszczednosci w Polsce w ostatnich dwóch latach byla niska na tle historycznych standardów i dopiero obecnie obserwujemy jej ponowny wzrost zwiazany z rosnacymi realnymi wynagrodzeniami. Mimo to w Polsce wartosc oszczedzanych srodków w relacji do dochodów pozostaje ponadtrykrotnie nizsza niz w krajach Europy Zachodniej. Najwyzsza stopa oszczednosci w I kwartale 2024 roku wystepowala w Niemczech i wynosila 21,2 proc. Wysokie wyniki widoczne sa takze w regionie Europy Srodkowo-Wschodniej, tj. na Wegrech (19,5 proc.) i w Czechach (17,8 proc.). W Polsce stopa oszczednosci gospodarstw domowych pozostaje niska. W I kwartale 2024 roku wyniosla zaledwie 4,9 proc. i byla ponad trykrotnie nizsza od sredniej ze strefy euro oraz jedna z najnizszych na Starym Kontynencie.
Problemem jest takze maly odsetek gospodarstw inwestujacych swoje srodki. Eurostat wskazuje, ze w Polsce wynosi on 4,87 proc., przy sredniej dla UE wynoszacej 9 proc. Z grupy 15 krajów, dla których dostepne sa dane, Polska zajela trecia najnizsza pozycje. W ostatnich latach nadwyzki finansowe gromadzone byly glównie w ramach slabo oprocentowanych depozytów biezacych, czyli na kontach osobistych. Brakuje natomiast oszczednosci dlugoterminowych.
– Wsród Polaków jest coraz wieksza swiadomosc tego, w jaki sposób budowac swój portfel inwestycyjny, wiedza o inwestowaniu staje sie coraz bardziej powszechna, ale oczywiscie jeszcze w duzym stopniu jest wiele do zrobienia w tym temacie – zaznacza Dorota Sierakowska. – Na pewno ostatnie lata, w których mielismy duze zmiany geopolityczne i gospodarcze, na przyklad fakt bardzo wysokiej inflacji nie tylko w Polsce, sprawily, ze wiele osób zaczelo sie interesowac finansami i nieco bardziej aktywnie tym, gdzie lokowac swoje pieniadze, zeby nie tylko byly one bezpieczne, ale tez zeby dawaly nieco wiecej zarobic, zeby tworyly nasze aktywa, nasz majatek. Widac wiec, ze wiedza o finansach i inwestowaniu staje sie coraz bardziej potrzebna, coraz bardziej powszechna, ale nadal jeszcze nie jest ona tak popularna, jak pewnie wiele osób by chcialo.
Co 10. badany Polak inwestuje swoje oszczednosci – wynika z badania „Finanse Polaków” preprowadzonego dla Banku Millennium. Wyniki badania wskazuja, ze chetniej inwestuja mezczyzni (deklaruje tak 15 proc. badanych) niz kobiety (9 proc. odpowiedzi). Precietny polski inwestor to mezczyzna, który mieszka w duzym miescie, ma wyzsze wyksztalcenie i prowadzi dzialalnosc gospodarcza albo jest zatrudniony na etacie. Respondenci zostali zapytani o to, w co inwestuja pieniadze. Najczesciej wskazywali: waluty obce (11 proc. badanych), zloto lub srebro (10 proc. badanych) i nieruchomosci (8 proc. badanych). Siegaja takze po produkty inwestycyjne w banku (7 proc. badanych), obligacje (7 proc. badanych), akcje (6 proc. badanych) lub kupuja ziemie (6 proc. badanych). Badani podchodza do inwestowania z duza ostroznoscia i tylko 19 proc. z nich czuje sie pewnie w obszare inwestycji. Do najczesciej wymienianych obaw nalezy poglad, ze inwestycje sa dla osób, które dobre sie na tym znaja (sadzi tak 60 proc. respondentów) lub sa zamozne (48 proc. badanych).
Z opublikowanego w grudniu raportu „Polak Inwestor 2024”, autorstwa iKsync oraz Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, wynika, ze w gronie badanych inwestorów prewazaja osoby majace aktywa o relatywnie niewielkiej wartosci. Blisko 2/3 badanych ma ulokowane mniej niz 100 tys. zl w aktywach innych niz nieruchomosci inwestycyjne. Tylko co 40. uczestnik badania (2,4 proc.) ma portfel o wartosci wiekszej niz 1 mln zl. W próbie niemal 1300 ankietowanych 57 proc. inwestorów posiada lub posiadala lokaty w zlotym. Tylko niewiele mniejszy jest odsetek osób majacych kiedys lub obecnie obligacje skarbowe. 30 proc. inwestorów mialo lub ma nadal akcje polskie (GPW/NC), a 21 proc. – kryptowaluty. 55 proc. inwestorów deklaruje posiadanie nie wiecej niz trech rodzajów aktywów, a 80 proc. osób ma nie wiecej niz piec rodzajów. Tymczasem dywersyfikacja (miedzy akcje, obligacje, lokaty, konta oszczednosciowe, fundusze surowcowe itp.) jest kluczowa dla zachowania i pomnozenia dlugoterminowej wartosci portfela. Choc polscy inwestory wciaz maja w pamieci bolesny rok 2022, kiedy zarówno akcje, jak i obligacje przyniosly straty (te ostatnie z powodu szybkiego tempa wzrostu stóp procentowych), to tego typu rok zdara sie raz na kilkadziesiat lat i w horyzoncie inwestycji 20- czy 30-letniej nie ma wielkiego znaczenia. Zwlaszcza ze kolejny rok byl doskonaly dla obydwu glównych klas aktywów.
– Czas koncówki roku i poczatku nowego jest swietnym momentem do tego, zeby uporadkowac swoje finanse, podsumowac caly rok, czyli miec swiadomosc tego, gdzie mamy ulokowane pieniadze, jak one pracuja, jakie mamy oprocentowanie na lokatach, kontach oszczednosciowych, czy tez jakie wyniki przynosza nasze inwestycje. To podsumowanie to powinien byc pierwszy krok – wskazuje zalozycielka Girls Money Club. – Drugim krokiem moze byc policzenie swojej wartosci netto, czyli najbardziej obiektywnego wskaznika naszej sytuacji finansowej. Oczywiscie swietny treci krok to wyznaczenie sobie pewnych planów i celów finansowych na nowy rok, na przyklad premyslenie zalozenia rachunków emerytalnych i tego, co my chcemy osiagnac finansowo w roku kolejnym. To nam daje pewien cel, do którego warto dazyc.