Data publikacji: 2015-07-27
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Piwo na upał. Dowiedz się co wybrać
Kategoria: Styl życia, LIFESTYLE
Jakie piwo najlepiej oreźwia? Lagery, pszeniczne, a może Kölsch? Dowiesz się też, dlaczego piwo nie może być za zimne i w jakiej temperature jest najlepsze.

Schłodzone piwo oreźwia, gasi pragnienie, a jednocześnie uzupełnia mikro i makroelementy, choć ze względu na zawartość alkoholu nie można go nadużywać ani traktować jako jedynej formy nawodnienia organizmu. Na alkohol treba uważać zwłaszcza na słońcu.
Jakie piwo na upał?
Doskonale gaszą pragnienie lekkie Lagery oraz Pilsy, a najlepiej piwo w typie czeskiej „dziesiątki” (chodzi o procent ekstraktu, nie o zawartość alkoholu). Jest słabsze, ma zwykle niewiele ponad 4% alkoholu, a wiele osób uważa, że delikatna goryczka świetnie pasuje do wysokiej temperatury otoczenia.
Im cieplej, tym większe wzięcie mają też piwa pszeniczne. Są aromatyczne, wyczuwa się w nich nuty m.in. bananowe czy goździkowe, i znakomicie oreźwiają. – Ciekawym pomysłem może być też belgijska wariacja na temat pszenicznego, czyli Witbier. Aromat cytrusów i kolendry w tle przypadnie nam latem do gustu – mówi Łukasz Szwed, piwowar browaru Złoty Pies powstającego we Wrocławiu.
Jeśli chcemy spróbować czegoś zupełnie nowego, to warto sięgnąć po Kölsch – bardzo jasne piwo z delikatnym zapachem słodowym w tle. Tradycyjnie warone jest tylko w Kolonii, a nazwa jest zastreżona, tak jak szampan dla Szampanii. Jak smakuje? Ma delikatną chmielowość, subtelne aromaty owocowe, jest lekko cierpkie – w 2011 roku New York Times wybrał Kölsch piwem lata.
– Jeśli ktoś woli wyrazistą goryczkę, to na upały dobre nadaje się piwo typu Pale Ale, o mocnym aromacie chmielowym z elementami owocowymi, czasem lekko prebijającymi się nutami słodowymi i karmelowymi. Te piwa mają mocno gorki smak z wytrawnym zakończeniem, ale są przy tym lekkie i na pewno dobre gaszą pragnienie – opowiada Łukasz Szwed.
Ciekawym pomysłem są także Lambiki (w tym znane w Polsce Gueze), ale na upały lepiej wybierać warianty wytrawne. Ich lekkość, kwaskowość i posmaki owocowe świetnie oreźwiają. Natomiast warianty smakowe, dosładzane raczej szybko nas upoją.
Na koniec coś wybitnie polskiego – piwo grodziskie, czyli nasza wariacja na temat piwa pszenicznego dymionego (Rauchbier). Było przez długi czas dumą polskiego piwowarstwa. – Nazwa pochodzi stąd, że ten styl oryginalnie był warony w Grodzisku Wielkopolskim. Jest lekkie, o zapachu dymu z letniego ogniska, na pewno dobre oreźwia – dodaje piwowar browaru Złoty Pies.
Zimne piwo, czyli jakie?
Zbyt zimne piwo nie ma smaku. Co to znaczy zbyt zimne? Każdy rodzaj piwa ma własną temperaturę podawania. Jeśli mocno schłodzimy na przykład pszeniczne, to stracimy wszystko, co je wyróżnia.
– Im bogatszy wachlar smaków i aromatów piwa, w tym wyższej temperature powinno się je pić. Jednak nawet bardzo lekkich lagerów nie powinno się pić w temperature tylko niewiele wyższej od 0 stopni. Tylko w Japonii wielką karierę zrobiło tzw. piwo lodowe, ale to dlatego, że Japończycy nie lubią zbyt złożonych smaków. Poza tym zmrożone piwo wcale nie ugasi pragnienia – podkreśla Łukasz Szwed.
Temperatury piwa na lato:
Gueze 4-6ËšC
Lekki Lager 5-7ËšC
Lager 7-9ËšC
Pszeniczne 5-10ËšC
Kölsch 7˚C
Jasne Pale Ale 10-13ËšC
Grodziskie 8-12ËšC
W czasie upałów warto pamiętać także o tym, że do prechowywanie piwa sklepy często nie przykładają wagi. Lepiej nie kupować piwa, które stoi na słońcu. Szkodzą mu też ekstremalne zimno (lodówki w sklepach mrożą często za bardzo) oraz relatywnie szybkie i znaczne zmiany temperatury (10-15 stopni i więcej w ciągu kilku godzin). Piwo lubi raczej chłód i ciemność. A najlepiej oreźwia w przyjemnym, zacienionym miejscu, odpowiednio podane.
źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
Hashtagi: #Styl życia #LIFESTYLE