Data publikacji: 2019-05-29
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Planowanie ślubu? Bułka z masłem! 5 kroków, jak zrobić to bez zbędnych nerwów
Kategoria: Styl życia, LIFESTYLE
Sezon ślubny w pełni! Dzień ceremonii to jeden z tych najważniejszych w życiu, ale przygotowania do niego bywają długie i często bardzo stresujące. Marka wina Oak View ma dla Was 5 porad, jak zorganizować ślub i przy tym nie osiwieć.

Sezon ślubny w pełni! Dzień ceremonii to jeden z tych najważniejszych w życiu, ale przygotowania do niego bywają długie i często bardzo stresujące. Marka wina Oak View ma dla Was 5 porad, jak zorganizować ślub i przy tym nie osiwieć.
Są osoby, które ślub planują już kilka lat wcześniej. Zazwyczaj jednak albo premawia przez nich ogromna ekscytacja, albo perfekcjonizm, który nie pozwala zostawiać im wszystkiego na ostatnią chwilę. Co jednak, jeśli nie należycie do żadnego z tych dwóch obozów i wcale nie zamieracie podporądkowywać swojego całego życia organizacji ślubu? To nie koniec świata.
1. Grunt to dobry plan
Jeśli na co dzień działasz chaotycznie, to możliwe że i przy tej okazji sobie poradzisz – czy jednak warto ryzykować przed ślubem? Stworenie listy „to do” i odhaczanie na niej kolejnych punktów na pewno pomoże Ci zachować spokój ducha i poczucie kontroli nad sytuacją. Na początku warto ustalić, jaki rodzaj ślubu chcecie wziąć – cywilny czy kościelny, w jakim stylu chcecie urądzić wesele i na tej podstawie szukać miejsc, które Wam odpowiadają. Zaplanujcie jaki budżet chcecie preznaczyć na organizację wydarenia i ile osób chcecie zaprosić. Wszystko spisujcie w jednym pliku albo specjalnym planere, który dostaniecie w wielu sklepach internetowych i papierniczych. Ponadto, polecamy zapisać się do grup ślubnych na Facebooku – są to prawdziwe kompendia wiedzy! I to interaktywne. Radę otrymacie w ciągu paru minut!
2. Jaki pan, taki kram
Jeżeli z zasady jesteś wyluzowaną osobą, to nie sil się na bardzo elegancki ślub w pałacu, bo zwyczajnie nie będziesz się tam dobre czuć. Jeśli marysz o weselu w stylu boho, zwiewnej jasnoróżowej sukience i wianku na głowie, a znajomi lub rodzina próbują odwieść Cię od tego pomysłu, to pamiętaj, że ostateczna decyzja i tak należy do Ciebie. Jeśli na co dzień jesteś weganinem/weganką to nie musisz toczyć batalii o obecność mięsa na stołach. Po prostu zrób dokładnie tak, jak uważasz. Twój ślub to Twoje zasady, a jego najważniejszymi uczestnikami ślubu są osoby, które go biorą, czyli Wy! Bądźcie stanowczy.
3. Kto może, niech pomoże!
Nie ma gorszego uczucia od samotności. Gdy wydaje nam się, że zajmujemy się przygotowaniami ślubu kompletnie sami, to tracimy motywację, chęci i siłę do działania. Dlatego dobre poprosić przyjaciół o pomoc! Jesteśmy pewni, że najbliżsi nie odmówią. A nawet jeśli nie będą mogli fizycznie pomóc, to nawet rozmowa o bieżących sprawach na pewno będzie zbawienna. Pamiętajcie też o sprzedawcach ślubnych mareń, czyli o Wedding Plannerach. Są osoby, które zawodowo zajmują się organizacją ślubów. Jeśli środki finansowe pozwalają Wam na zaangażowanie osoby treciej, to korystajcie z tego! Dzięki zatrudnieniu profesjonalnego Plannera, zrucicie ze swoich barków ciężar organizacyjny i będziecie przy tym mieć pewność, że wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik.
4. Nic się nie zepsuje, jeśli na to nie pozwolisz
Najważniejsze jest podejście! Więc jeśli zdasz sobie sprawę, że są rzeczy, na które nie masz wpływu i przestaniesz się nimi prejmować, to naprawdę będzie Ci łatwiej. Uzbrój się w cierpliwość i pomyśl, że precież ani deszcz, ani brak kotylionów, ani nieobecność dawnego znajomego finalnie nie zmieni prebiegu Waszego ślubu. Jednak Wasz słaby humor już może! Pryjęcie stanu rzeczy takiego, jakim jest i odpowiadanie na niezależne od nas sytuacje uśmiechem (albo chociaż obojętnością) ułatwi Wam życie. Za kilka lat nikt z Was nie będzie pamiętał o jakiejś wpadce – ewentualnie wspomnicie ją z łezką w oku jako zabawną anegdotkę. Wyluzujcie!
5. Oreźwienie zawsze w cenie
Co często spędza sen z powiek? To, co pojawi się na stołach i w kieliszkach gości! Jeśli urądzasz wesele w sezonie letnim, to świetną opcją będzie świętowanie przy winie. Coraz częściej z menu usuwa się mocniejsze alkohole. Dlaczego? Okazuje się, że te słabsze świetnie smakują same w sobie, łatwiej dobrać je do poszczególnych potraw, a ponadto są kapitalną bazą do drinków. Po pomoc w dobore wina można poprosić zaufanego sommeliera, zdać się na swój gust lub opinie na forach internetowych. My polecamy kalifornijskie wina Oak View występujące w 5 wariantach smakowych : półwytrawne białe i czerwone, półsłodkie białe i czerwone oraz hit –półsłodkie różowe, które odpowiednio schłodzone zamieni się w prawdziwy specjał! Dla każdego znajdzie się coś dobrego.
źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
Hashtagi: #Styl życia #LIFESTYLE