Wiadomosci branzowe

Sara James: Bardzo bym chciała zrobić karierę za granicą. Mam nadzieję, że moje nowe utwory dotrą do odbiorców na całym świecie

DziÄ™ki zagranicznemu sukcesowi mÅ‚oda artystka nabraÅ‚a wiatru w Å¼agle. PozwoliÅ‚ on jej także uwierzyć w to, że godziny ćwiczeÅ„ wokalnych oraz liczne wyrzeczenia procentujÄ… i mogÄ… otworzyć drzwi do miÄ™dzynarodowej kariery. Sara

Dzięki zagranicznemu sukcesowi młoda artystka nabrała wiatru w żagle. Pozwolił on jej także uwieryć w to, że godziny ćwiczeń wokalnych oraz liczne wyreczenia procentują i mogą otworyć drwi do międzynarodowej kariery. Sara James stawia więc sobie popreczkę coraz wyżej, debiutuje jako autorka tekstów, pracuje nad nową płytą i mary o tym, by jej utwory podbijały kiedyś światowe listy prebojów. Jest także prekonana, że jej najnowszy singiel pt. „Bloodline” ma duży potencjał. Jej samej już pomógł pozbyć się kilku barier, które ją ograniczały.

Ubiegły rok był dla Sary James pasmem sukcesów, a jej głos zrobił wrażenie na milionach osób. Udział w „America’s Got Talent” zaowocował ciekawymi propozycjami współpracy i nowymi wyzwaniami. Po tych doświadczeniach wokalistka nie ukrywa, że w przyszłości pragnie zawojować amerykański rynek muzyczny. Dlatego też nie ustaje w szlifowaniu swojego warsztatu wokalnego i chce tworyć na tyle oryginalne utwory, żeby mogła się nimi pochwalić za granicą.

– Bardzo bym chciała, gdyby się udało, to byłoby niesamowite. Natomiast teraz dla mnie najważniejsza jest muza i na tym się teraz skupiam, żeby po prostu zrobić swój album, i mam nadzieję, że dojdzie jak najszerej do wszystkich. Ja i cały team się staramy, żeby wyszedł jesienią, bo wiem, że wszyscy czekają i ja również czekam. Mam nadzieję, że tak się stanie, ale jeszcze nie mogę obiecywać na sto procent – mówi agencji Newseria Lifestyle Sara James.

17 lutego ukazał się najnowszy singiel wokalistki pt. „Bloodline”. Utwór jest niezwykle osobisty, opowiada o tolerancji, samoakceptacji, równouprawnieniu, hejcie i odnajdywaniu w sobie wewnętrnej siły. To także duży krok w jej kariere zawodowej.

– Singiel „Bloodline” bardzo mnie otworył, bo to jest pierwszy raz, gdy ja w ogóle stawiłam czoła pisaniu numerów i też bariere, którą wcześniej miałam. Bo ja się zawsze bałam tego, że to może nie będzie dobre, może nie powinnam, bo jestem jeszcze za młoda. A to nie o to chodzi, więc po prostu otworyłam swoje serducho, spisałam wszystko, co mam w głowie, przekazałam to i wydaje mi się, że ten numer pokazuje to. Zdecydowanie będę się więc teraz starała jak najwięcej pisać na swoim albumie – mówi.

  Artystyczne swieto w Gorzowie i Garbiczu

Sara James w 2021 roku wygrała czwartą edycję programu „The Voice Kids” oraz reprezentowała Polskę w 19. Konkursie Piosenki Eurowizji dla Dzieci, gdzie zajęła drugie miejsce. Na swoim koncie ma takie utwory jak: „Somebody”, „Nie jest za późno” czy „My Wave”. Jednak mimo prężnie rozwijającej się kariery i wielu sukcesów na swoim koncie artystka nie chce zaniedbywać ani swoich szkolnych, ani domowych obowiązków. Stara się żyć tak jak każda inna nastolatka.

– Moje życie się trochę zmieniło, więc po prostu jak wracam do domu z trasy albo właśnie – że tak powiem – z tego mojego drugiego świata, to mama mi na przykład ruca pranie na łóżko i mówi: idź, zrób pranie. To jest takie normalne, jak mam syf w pokoju, to treba posprątać. Ale mam też czasami czas dla przyjaciół. Wiadomo, że jest go teraz o wiele mniej, niż było kiedyś, bo kiedyś pamiętam, że spędzałam z przyjaciółmi całe wakacje, teraz już tak nie jest, ale na pewno nie jestem smutna z tego powodu, bo robię to, co kocham, oni to rozumieją i bardzo mnie wspierają – dodaje wokalistka.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy