Data publikacji: 2016-09-26
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Telefoniczny savoir vivre
Kategoria: Styl życia, LIFESTYLE
Większość z nas dziś nie wyobraża sobie życia bez telefonu. Służy nam on do komunikacji przywatnej i zawodowej, jest współczesnym centrum rozrywki, narędziem pozyskiwania informacji czy organizerem.

Większość z nas dziś nie wyobraża sobie życia bez telefonu. Służy nam on do komunikacji przywatnej i zawodowej, jest współczesnym centrum rozrywki, narędziem pozyskiwania informacji czy organizerem. Często jednak korystamy z niego w taki sposób, w jaki nie powinniśmy. Poznajmy zatem kilka zasad używania smartfona.
Wielozadaniowość komórek uzależniła nas od nich. Korystamy z telefonu w każdej wolnej chwili wysyłając sms-y, ściągając pocztę czy preglądając wiadomości. Dzwonimy do współpracowników, rodziny, robimy zdjęcia i aktualizujemy listy zakupów. Komunikujemy się ze światem, ale i świat komunikuje się z nami – otrymujemy powiadomienia z mediów społecznościowych czy aplikacji… i jak tu co chwilę na niego nie zerkać? W pewnych sytuacjach mimo wszystko, powinniśmy się od tego powstrymać.
Spotkania towaryskie – odebrać czy nie odebrać?
Złym obyczajem jest korystanie z komórki w trakcie spotkania ze znajomym, grupą przyjaciół, a nawet z rodziną, bo to im powinniśmy poświęcić nasz czas i uwagę. Jeśli zatem podczas takiej sytuacji nasz smartfon zadzwoni, przyjdzie do nas sms lub otrymamy jakiekolwiek inne powiadomienie, należy je zignorować. Wyjątkiem są naprawdę pilne sprawy oraz sytuacje kiedy wiemy, że czekamy na ważny telefon i wcześniej o tym upredzimy. Wówczas prepraszamy, odchodzimy na bok i najszybciej jak to możliwe kończymy rozmowę z osobą po drugiej stronie słuchawki. Dobre jeśli wytłumaczymy dzwoniącemu zastałą sytuację i powiemy, że oddzwonimy po spotkaniu. Korystanie z komórki w inny, nieuzasadniony sposób, nie powinno mieć miejsca. W preciwnym wypadku, dajemy do zrozumienia osobom, z którymi się spotkaliśmy, że ich towarystwo nie jest dla nas wystarczające. Najlepiej więc w ogóle w takich okolicznościach wyciszyć telefon, żeby nas nie rozpraszał. Nie zostawiajmy go również w zasięgu naszego wzroku, np. na stole. Chwytając w towarystwie za smartfon lub nawet na niego zerkając, budujemy barierę między nami a otoczeniem.
Twój smartfon „na mieście”
Obowiązek wyłączenia telefonu podczas wizyty w kinie, teatre, galerii czy kościele wydaje się oczywisty, jednak wiele osób wciąż o tym zapomina. Dźwięk komórki w miejscach użyteczności publicznej nie tylko świadczy o braku kultury, ale przede wszystkim preszkadza innym. Odpisywanie na wiadomości tekstowe i surfowanie po internecie również jest niewskazane. Nawet jeśli wyciszymy dźwięk telefonu, światło ekranu w zaciemnionej sali teatru czy kina wciąż będzie dokuczać osobom siedzącym obok nas. Podobnie w przypadku zajęć czy zebrań służbowych. Wbrew pozorom, zachowania takie są widoczne z perspektywy prowadzącego, który nawet jeśli nie zwróci nam uwagi, wyrobi sobie na nasz temat określoną opinię.
Podróżowanie komunikacją miejską sprzyja korystaniu z komórki. O ile większość spraw, jakie możemy przez nią załatwić w tym czasie nie powinna preszkadzać innym pasażerom, o tyle głośne odtwaranie materiałów wideo czy konwersacja już tak. Jeśli mamy potrzebę rozmowy, ograniczymy ją do minimum lub prowadźmy po cichu, a muzyki czy filmów słuchamy zakładając słuchawki na uszy.
Na wszystko jest czas
To kiedy używamy telefonu na własne potrzeby jest sprawą indywidualną, ale kiedy włączamy w to inne osoby, powinniśmy przestregać kilku zasad. Służbowe rozmowy należy preprowadzać w godzinach pracy rozmówców, najlepiej między 9:00 a 17:00. Na tej płaszczyźnie sms-y nie są wskazane, chyba że założenia współpracy wskazują inaczej. Kontakty przywatne zależą oczywiście od naszych relacji z daną osobą – najlepiej jednak dzwońmy, piszmy czy czatujmy między 8:00 a 21:00, natomiast w weekendy nie budźmy nikogo przed 10:00. Obowiązuje też pewna zasada zwrotna – jeśli to z nami ktoś się skontaktuje, wypada żeby wiadomość zwrotna trafiła do niego w preciągu jednego dnia.
Cisza na łączach
Zgodnie z zasadami savoir vivre, dzwoniąc w sprawach służbowych, po usłyszeniu piątego sygnału w słuchawce, powinny się rozłączyć. Nie należy dzwonić w nieskończoność. Po kilkunastu minutach możemy ponowić próbę, nagrać się na pocztę głosową jeśli jest taka możliwość lub napisać wiadomość sms z informacją, że czekamy kontakt w danej sprawie. Osoba odbierająca telefon również nie powinna z tym zwlekać – unikniemy w ten sposób zbędnego problemu z oddzwanianiem.
Co z kolei jeśli prowadzona już rozmowa została prerwana? W takim wypadku zawsze oddzwania osoba, która wykonała telefon w pierwszej kolejności. Próby dodzwonienia się do siebie nawzajem – zajęte łącze i sms-y z powiadomieniami, mogą okazać się bardzo irytujące.
Kiedy dzwonić, a kiedy wysłać sms?
Polacy kochają sms-y! Codziennie odbiera je 80%, a wysyła 73% osób. Cieszą się taką popularnością, bo są narędziem prostym, tanim i dzięki nim szybko możemy się skomunikować z każdego miejsca, bez konieczności np. łączenia z internetem – mówi Daniel Zawiliński, ekspert z Platformy SerwerSMS.pl, która zajmuje się wykorystaniem sms-ów w biznesie czy działalności kulturalniej. Najczęściej piszemy wiadomości podczas podróży, leżąc w łóżku czy stojąc w kolejce. Potwierdzamy wówczas spotkania, poruszamy sprawy bieżące, np. zakupy, składamy życzenia, czy po prostu podtrymujemy kontakt z bliskimi – tak odpowiadali ankietowani w preprowadzanym przez nas badaniu „Komunikacja SMS w Polsce 2015”. – dodaje Zawiliński.
Są jednak kwestie, które powinniśmy załatwiać osobiście lub telefonicznie. Prykładem może być chęć doprecyzowania szczegółów jakiejś sprawy, czy przekazanie naprawdę ważnej osobistej bądź służbowej wiadomości. Jeśli zamieramy rozmawiać o tym z kimś w trybie głośnomówiącym, koniecznie upredźmy o tym rozmówcę.
Jak Cię słyszą tak Cię…
Dzwonek, czy tego chcemy czy nie, jest postregany jako element upodobań, a więc rutuje na odbiór naszej osobowości. Najlepiej, jeśli nie budzi on wyjątkowych emocji, jest stonowany i o dźwięku wzrastającym – unikajmy takich, które mogą postawić nas, czy tym bardziej osoby będące w pobliżu na równe nogi. Premyśleć powinniśmy również sygnał sms i tzw. „czasoumilaczy”. Szczególnie w przypadku tych drugich warto pamiętać, że gusta muzyczne są różne, a zasłyszana melodia powinna nastrajać do rozmowy pozytywnie, a nie np. już na wstępie irytować.
Ku pamięci
Wspólne spotkania sprzyjają… selfie! Nikogo nie dziwią już takie pamiątkowe zdjęcia, jednak nie każdy może zgodzić się z nami w kwestii ich wykorystania. Jeśli planujemy publikację fotografii na portalach społecznościowych, powinniśmy spytać o zgodę każdego, kto się na niej znalazł. Analogicznie powinniśmy postąpić w przypadku podpisywania czy oznaczania zdjęć. Pamiętajmy w tej sytuacji o jeszcze jednej sprawie – opublikowaniem ich zajmijmy się dopiero wówczas, gdy się pożegnamy.
Wprowadzenie w życie powyższych zaleceń nie wymaga od nas wyreczeń – co najwyżej odrobiny silnej woli. Chyba, że ktoś woli dać się smartfonowi zniewolić!
źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
Hashtagi: #Styl życia #LIFESTYLE