Aktorka tlumaczy, ze czas izolacji wykorzystala gl?wnie na to, aby wsluchac sie w swoje potrzeby. Odciecie od bodzc?w zewnetrznych i szumu informacyjnego okazalo sie dla niej wyjatkowo korzystne. Zrozumiala bowiem, ze nie wszystko, w co do tej pory sie angazowala, dawalo jej satysfakcje i pozwalalo sie rozwijac. Obecnie Aleksandra Domanska bierze udzial w zdjeciach do filmu „Szczescia chodza parami”.
Podczas gdy wiele gwiazd tlumaczy, jak bardzo produktywnie wykorzystywalo kwarantanne, aktorka przyznaje, ze postanowila przede wszystkim odpoczac i zregenerowac sily. Zaznacza jednak, ze nie uwaza czasu za zmarnowany. Wrecz przeciwnie, dzieki chwili wytchnienia zrozumiala, na czym naprawde jej zalezy oraz co jest dla niej najwazniejsze.
– Nie zajmowalam sie niczym, po prostu bylam. Sluchalam, chodzilam, rozmawialam, ale nie robilam nic szczeg?lnego. Nie zrealizowalam zadnego wyzwania typu szpagat w 60 dni ani nie nauczylam sie nowego jezyka. Po prostu bylam, czego nie robilam od dawna – m?wi w rozmowie z agencja Newseria Lifestyle Aleksandra Domanska.
Aktorka tlumaczy, ze w ciagu ostatnich lat w jej zyciu sporo sie dzialo. Natlok nowych projekt?w i obowiazki sprawialy, ze nie zawsze miala wystarczajaco duzo czasu, zeby przeanalizowac zmiany oraz ich konsekwencje. Kwarantanna i zwiazane z nia zamkniecie w izolacji pozwolily jej na nowo rozpoznac wlasne priorytety.
– Trwalam zaplatana w bodzce, kt?rych bylo za duzo, marzenia, o kt?rych myslalam, ze sa moje, ale okazalo sie, ze tak nie bylo, programy oraz inne pulapki. Lockdown pokazal mi, ze czas zweryfikowac to, co dzieje sie w moim sercu, oraz pomyslec nad tym, gdzie chcialabym byc – tlumaczy.