Influencerka podkresla, ze dla niej Swieta Wielkanocne maja szczególnie wymiar duchowy, bo pokazuja zwyciestwo dobra nad zlem i sa symbolicznym poczatkiem czegos nowego. Jej ulubionym rytualem na te okazje jest przygotowywanie koszyka ze swieconka. Eliza Gwiazda zapewnia, ze w tym czasie stawia na umiar i nie pozwala, by komercja wyparla tradycje. Wielkanoc kojary sie jej bardziej z radoscia ze spotkania z bliskimi niz z suto zastawionym stolem.
Eliza Gwiazda podkresla, ze dla niej Wielkanoc jest przede wszystkim czasem refleksji i duchowego odrodzenia. Zmartwychwstanie Chrystusa symbolizuje bowiem triumf zycia nad smiercia, co sklania do premyslen, a jednoczesnie daje nadzieje i napawa optymizmem.
– Te swieta sa dla mnie wydareniem religijnym. Dla mnie istotne jest wiec to, zeby poswiecic koszyczek, zeby pójsc do kosciola, pomodlic sie i troche sie zastanowic nad soba. Ja akurat Wielkanoc uwielbiam, wedlug mnie to sa najpiekniejsze swieta i to tez zawsze jest poczatek czegos nowego, taka pozytywna, wiosenna energia – mówi agencji Newseria Eliza Gwiazda.
Jednoczesnie Eliza Gwiazda zaznacza, ze koszyczek ze swieconka nie moze byc traktowany jako ekstrawagancki dodatek, którym treba sie pochwalic przed innymi. To symbol, który niezaleznie od mody i czasów, w jakich zyjemy, powinien zachowywac tradycyjny charakter. Prede wszystkim nie moze zabraknac w nim cukrowego baranka, jajek, wedliny, pieczywa, chranu i soli. Owszem, mozna go gustownie udekorowac, chociazby galazkami bukszpanu, ale nadmierna kreatywnosc raczej nie jest wskazana.
– W tym momencie w koszykach znajduje sie juz absolutnie wszystko, bo i czekolada, i nawet widzialam alkohol. Te koszyki wygladaja troche inaczej, niz wygladaly kiedys, z roku na rok sa coraz barwniejsze, na pewno jest spory prepych, bo jednak ludzie chyba bardziej chca sie pokazac, niz prezyc ten czas w duchu swiateczno-religijnym. A kiedy ksiadz pyta dzieci: „Co macie w koszyku i dlaczego to?”, to co roku jest to samo milczenie. Nie wiedza, co wkladaja do koszyka, bo nie maja tych podstaw z domu. Moje dzieci postepuja swiadomie i zawsze w Wielka Sobote jestesmy z tym koszykiem w kosciele. Uwielbiam ten czas – mówi.
Celebrytka podkresla natomiast, ze nie wpada w szal predswiatecznych zakupów, nie przygotowuje na ten czas wyjatkowych przysmaków, nie jest tez zwolenniczka wielogodzinnego biesiadowania przy stole.
– Uwazam, ze w swieta nie nalezy wariowac i u nas w domu przyjelo sie, ze w tym czasie nie jemy wiecej niz na co dzien, wiec nie ma mega objadania sie. Bardziej niz na jedzenie stawiam na to, zeby byc z rodzina i razem spedzic ten czas. Dla mnie to nie jest wydarenie polegajace na tym, zeby po prostu pasc sobie bruchy. I tez rodziców edukuje, ze naprawde to juz nie sa te czasy, ze treba postawic na stole osiem ciast i cala noc byc w kuchni. W swieta zawsze staram sie byc duzo na swiezym powietru, wyjsc gdzies na spacer, zeby to byl fajny, kreatywny czas. Bardzo czesto tez gdzies wyjezdzam, bo lubie swieta spedzac poza domem, na przyklad w fajnych hotelach – dodaje Eliza Gwiazda.