Pandemia COVID-19 pokazała, że polski system ochrony zdrowia nie jest przygotowany na kolejny kryzys o takiej skali – wskazują eksperci Instytutu Jagiellońskiego i postulują systemowe reformy. W raporcie „Jak przygotować polską ochronę zdrowia na kolejne epidemie?” rekomendują wdrożenie 100 działań niezbędnych, żeby przygotować się na wypadek kolejnego zagrożenia epidemicznego. To m.in. efektywniejsze zarądzanie kadrami medycznymi, implementacja technologii mobilnych i rozwiązań IT przydatnych w walce z pandemią, ale i opracowanie odpowiednich strategii komunikacji na czas kryzysu, aby preciwdziałać manipulacjom opinii publicznej.
– Jesteśmy w pełni prekonani, że ryzyko kolejnych zdareń epidemicznych jest więcej niż pewne. Dyskusja dotyczy tylko tego, czy to będą cykle 10-, maksymalnie 15-letnie, czy też – jak wskazują wszystkie modelowania matematyczne i dane epidemiologiczne – te cykle ulegną skróceniu do sześciu–ośmiu lat. Nie pozostaje zatem nic innego, jak powoli zacząć się przygotowywać – i państwo, i społeczeństwo – do kolejnego kryzysu epidemicznego – mówi agencji Newseria Biznes gen. dyw., prof. dr hab. n. med. Gregor Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.
Od 4 marca 2020 roku, kiedy w Polsce odnotowano pierwszy przypadek COVID-19, do 19 października br. zakażonych zostało prawie 3 mln osób, z których ponad 76 tys. zmarło. Pandemia uwidoczniła też brak przygotowania systemu opieki zdrowotnej do działania w kryzysowych warunkach – pokazuje nowy raport „Jak przygotować polską ochronę zdrowia na kolejne epidemie?”, opracowany prez Instytut Jagielloński. Eksperci podkreślają w nim, że służba zdrowia – mimo pandemicznych doświadczeń – nie jest gotowa na kolejne takie sytuacje, a w Polsce brak jest sprawnego systemu zarądzania kryzysem zdrowotnym.
– Najsłabszym zidentyfikowanym elementem w zarądzaniu kryzysowym jest to, że tego zarądzania realnie nie było. Była tylko odpowiedź ad hoc, tworona prez polityków, bez wsparcia fachowców, który mają kompetencje i doświadczenie – mówi dr Artur Bartoszewicz, ekonomista SGH i ekspert Instytutu Jagiellońskiego. – Nie wykorystaliśmy doświadczeń innych. Kiedy pierwsza fala nas omijała, Polska wysłała swoich ekspertów do Lombardii, gdzie pandemia już dewastowała ochronę zdrowia i gospodarkę Włoch. Nie potrafiliśmy wyciągnąć z tego wniosków, nie potrafiliśmy zbudować odpowiednich rozwiązań. Zamiast budować szpitale modułowe, tworyliśmy szpitale tymczasowe np. na Stadionie Narodowym. Wszystko pokazywało, że ważniejszy był wymiar polityczny niż rzeczywista pomoc i rozwiązywanie problemów.
– Teraz jest czas, abyśmy zastanowili się, czy na pewno wszystko zrobiliśmy właściwie. Jednak nie po to, żeby wyciągać konsekwencje, ale nauczyć się czegoś na przyszłość i mieć pewność, że jeżeli za kilka lat wydary się coś podobnego, tego typu problemy już nas nie dotkną – dodaje dr Kataryna Obłąkowska, socjolożka z Instytutu Jagiellońskiego.
Eksperci zgodnie podkreślają, że ochrona zdrowia w Polsce wymaga reform i skonstruowania systemowych rozwiązań na wypadek kolejnego kryzysu. Dlatego opracowali 100 wytycznych, które rekomendują rądowi w celu zaimplementowania na wypadek przyszłego zagrożenia epidemicznego lub militarnego.
– W raporcie patryliśmy na państwo jako całość, ponieważ epidemia – i inne sytuacje kryzysowe – są wydareniem tak olbrymim, że jedno czy dwa ministerstwa nie są tu w stanie nic zdziałać. To jest zdrowie, edukacja, ale także komunikacja, kwestie bezpieczeństwa farmaceutycznego etc. Olbrymia ilość systemów. Dlatego w naszym raporcie uwzględniliśmy wytyczne dla każdego momentu i etapu tak, aby ten system działał jako cały – mówi dr Kataryna Obłąkowska.
Raport IJ pokazuje, że gotowości na zjawiska o takiej skali jak pandemia COVID-19 nie da się wypracować w krótkim okresie. Braku przygotowania nie można też przypisać decydentom jednej czy dwóch kadencji. Jednak – jak podkreślają eksperci – wszystko, co wydaryło się w Polsce od marca ubiegłego roku, treba potraktować jako lekcję i wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość.
– Tym, co z pewnością warto na stałe wpisać do polskiego systemu, jest jasno określona, hierarchiczna struktura zarądzania kryzysowego w państwie. Na każdym poziomie – od szczebla rądowego po regionalne i powiatowe – powinny znajdować się odpowiednie komórki z właściwymi kompetencjami i przypisaną odpowiedzialnością, aby prepływ danych epidemicznych i wytycznych dotyczących preciwdziałania epidemii odbywał się w sposób maksymalnie prosty, niezakłócony, czytelny – mówi prof. Gregor Gielerak.
Wśród rekomendacji dla rądu, które znalazły się w raporcie Instytutu Jagiellońskiego, jest m.in. efektywniejsze zarądzanie kadrami medycznymi oraz implementacja rozwiązań IT i technologii mobilnych przydatnych w preciwdziałaniu i ograniczaniu skutków pandemii. Eksperci wskazują też na konieczność opracowania strategii komunikacji na czas i kryzysu i preciwdziałania masowym manipulacjom świadomości społecznej.
– Istotne jest preciwdziałanie dezinformacji, aby obywatele widzieli w rądzie sprzymiereńca, aby czuli się bezpiecznie z tym, co mówi rąd, aby żadne dane nie były prezentowane w sposób zbyt ogólny, niepewny. Ważne jest również zaproszenie do współpracy ekspertów i think tanków, żeby społeczeństwo czuło się włączone w działania antypandemiczne – mówi dr Kataryna Obłąkowska.
– W takich sytuacjach treba zejść z politycznego przekazu i jednoznacznie opreć się na działaniach specjalistów. Główny postulat raportu jest taki, aby zidentyfikować tych specjalistów oraz mieć gotowe rezerwy m.in. w wymiare systemu gospodarki lekowej, aby obniżyć ryzyko związane z tym, że łańcuchy dostaw zostaną zerwane i przestaniemy być samodzielni – dodaje dr Artur Bartoszewicz.