Prezenterka przygotowywaniem swiatecznych dan dzieli sie z mama i tesciowa. Dzieki temu podczas wigilijnego spotkania zadna z pan nie jest zmeczona nadmiarem obowiazk?w. W swietach Bozego Narodzenia dla Pauliny Smaszcz-Kurajewskiej najwazniejsza jest rodzina atmosfera i tradycyjne zwyczaje, takie jak pasterka. Podczas mszy chetnie spiewa koledy, nie prejmujac sie, czy robi to czysto i r?wno z muzyka.
Paulina Smaszcz-Kurajewska uwaza, ze Boze Narodzenie to najlepszy czas na rodzinne spotkania. Co roku stara sie wiec, by przy wigilijnym stole zgromadzili sie wszyscy jej bliscy. Prezenterka kultywuje swiateczne zwyczaje, takie jak ubieranie choinki, wizyta mikolaja czy wspne wyjscie na msze o pnocy.
– Jeszcze jak pada snieg, jest mikolaj, a dzieci znajduja prezenty, to juz w og?le jest mila atmosfera. Na pasterce moge sobie pospiewac, falszujac, nikt nie zwraca mi uwagi, wiec to tez bardzo lubie – m Paulina Smaszcz-Kurajewska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Prezenterka stara sie takze nie poddawac predswiatecznej goraczce przygotowan. Gotuje wigilijne potrawy, kupuje prezenty i sprata, ale nie zapomina o odpoczynku.
– Gotuje, ale nie do presady, nie tak, zeby umrec p?zniej przy stole wigilijnym z wyczerpania po wyczyszczeniu okien, podl?g i terakoty – m Paulina Smaszcz-Kurajewska.
Za przygotowanie swiatecznych posilk?w odpowiedzialni sa wszyscy goscie – kazdy przywozi potrawe, kt lubi lub kt najlepiej mu wychodzi. Prezenterka pochodzi z Poznania, a jej maz, Maciej Kurajewski, z Kalisza, na wigilijny st?l trafiaja wiec takze dania regionalne.
– Moja mama to poznanska kuchnia, wiadomo, zupa z karpia i makielki. Macka mama to jest kuchnia kaliska, bardziej jakas kapusta z grochem, zupa grybowa – m Paulina Smaszcz-Kurajewska.
Prezenterka podkresla, ze bardzo lubi te wielopokoleniowe, rodzinne spotkania z okazji Bozego Narodzenia.