Wiadomosci branzowe

Polscy naukowcy z europejskimi partnerami pracują nad specjalnymi czujnikami do badania wody. Sprawdzą poziom zanieczyszczeń oraz możliwość przenoszenia koronawirusa w wodzie

PogarszajÄ…ca siÄ™ jakość wody to jedno z najwiÄ™kszych globalnych wyzwaÅ„, a co za tym idzie – także obszar zainteresowania naukowców. Europejski projekt Aquasense ma na celu stworzenie nowego – samowystarczalnego

Pogarszająca się jakość wody to jedno z największych globalnych wyzwań, a co za tym idzie – także obszar zainteresowania naukowców. Europejski projekt Aquasense ma na celu stworenie nowego – samowystarczalnego i autonomicznego – systemu monitorowania jakości wody w czasie rzeczywistym. Uczestniczą w nim również badacze z Polski. Po wybuchu globalnej pandemii uwaga naukowców skupiła się na tym, czy koronawirus SARS-CoV-2 może prenosić się prez wodę. Wyniki dotychczasowych badań mogą być cenną wskazówką dla służb sanitarnych. 

Po wybuchu pandemii COVID-19 na początku 2020 roku naukowcy z projektu Aquasense postanowili sprawdzić, czy nowy koronawirus może prenosić się prez wodę, do której dostają się nieoczyszczone ścieki komunalne. To istotne o tyle, że – jak podaje ONZ – ponad 80 proc. nieoczyszczonych ścieków powstałych w wyniku działalności człowieka ma ujście do rek lub mór, 6 na 10 ludzi nie ma dostępu do bezpiecznych urądzeń sanitarnych, a na całym świecie wciąż ponad 890 mln ludzi nadal praktykuje defekację na wolnym powietru. Transmisja wirusa poprzez wodę zanieczyszczoną ściekami oznaczałaby więc potężne zagrożenie epidemiologiczne w globalnej skali, a także realne ryzyko zainfekowania zwierąt wodnych.

– Na to, czy koronawirus SARS-CoV-2 może znajdować się w wodzie, wpływa szereg czynników. Jednym z nich jest technologia oczyszczania ścieków. Prykładowo, jeśli do sterylizacji ścieków stosowane jest promieniowanie UV, preżycie wirusa zależy od intensywności tego promieniowania. Jeśli jego dawka zabije wirusa, to problem zniknie i jego transmisja staje się niemożliwa. Jeśli jednak uda się mu pretrwać, bo promieniowanie było zbyt mało intensywne, ścieki mogą być drogą rozprzestrzeniania się wirusa. To samo dotyczy też innych metod, takich jak chlorowanie. Preżycie wirusa zależy od tego, jak dużo chloru dodamy do wody. Jeśli będzie go zbyt mało, istnieje ryzyko transmisji – mówi agencji Newseria Biznes Kiranmai Uppuluri, stypendystka programu Maria Skłodowska-Curie Actions i specjalistka inżynierii środowiska Grupy Badawczej Technologia LTCC i Elektronika Drukowana w Łukasiewicz – Instytucie Mikroelektroniki i Fotoniki.

  Sambor Czarnota: Wojtek Malajkat jest kapitalnym człowiekiem i świetnym reżyserem. Czasami jest apodyktyczny, ale wie, czego chce, i bierze za to odpowiedzialność

Badania w ramach projektu Aquasense pokazały, że transmisji koronawirusa prez wodę sprzyja kombinacja temperatury (w niskiej wirus żyje dłużej) i niskich opadów – co oznacza mniejsze rozcieńczenie ścieków prez deszcz. To pozwoliło naukowcom wyliczyć szacowane stężenie wirusa w wodzie po wycieku ścieków i skorelować je z liczbą zakażeń. Innymi słowy: na podstawie stężenia wirusa w wodzie badacze są w stanie oszacować rzeczywistą liczbę chorych na COVID-19 na danym obszare, co stanowi cenną wskazówkę np. dla służb sanitarnych. Wykorystując zdobytą wiedzę, naukowcy zaprojektowali też bezpłatny kalkulator JamieLab/CoV2-wastewater, który pomaga oszacować ryzyko transmisji SARS-CoV-2 po wycieku ścieków do wody. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „​ACS ES&T Water”.

Transmisja koronawirusa w wodzie to tylko jeden z aspektów szeroko zakrojonego projektu Aquasense.

 Ten projekt Unii Europejskiej dotyczy monitorowania jakości wody i żywności przy użyciu autonomicznych czujników oraz inteligentnego gromadzenia i analizy danych. Jesteśmy zespołem 16 naukowców z dziewięciu europejskich krajów, w projekcie uczestniczy 12 uczelni partnerskich i dwóch partnerów premysłowych – mówi Kiranmai Uppuluri.

Według ONZ jednym z największych, globalnych problemów jest w tej chwili nie tylko zaostrający się niedobór wody (już 40 proc. światowej populacji cierpi z powodu jej niedostatku i ten odsetek będzie rósł), ale i jej jakość. Mora i oceany pokrywają 3/4 powierchni Ziemi, pochłaniają ok. 30 proc. dwutlenku węgla, łagodząc skutki globalnego ocieplenia, i zapewniają utrymanie ponad 3 mld ludzi na całym świecie. Od początku rewolucji premysłowej poziom kwasowości wód wzrósł o 26 proc., a wody przybreżne ulegają stopniowemu zanieczyszczeniu i eutrofizacji, która polega na tym, że w wyniku wzrostu zawartości związków azotu i fosforu (np. ze źródeł rolniczych) w wodzie mnożą się glony, tworąc ogromne biomasy. Prez to wzrasta w wodzie także ilość bakterii, np. sinic, które uniemożliwiają rekreacyjne wykorystanie zbiorników, a także wyczerpują się zasoby tlenu w warstwach przydennych, co wpływa na tarło niektórych gatunków ryb. ONZ szacuje, że jeśli zjawisko to będzie postępować w tym tempie, do 2050 roku obejmie ok. 20 proc. dużych ekosystemów morskich.

  Ostatnie 10 dni na konsultacje podatkowych propozycji Polskiego Ładu. Skutkiem wprowadzenia zmian może być zanik formy samozatrudnienia

Pogorszenie jakości wody – spowodowane działalnością człowieka, odpadami premysłowymi, zmianami klimatu etc. – to narastający problem i wyzwanie dla naukowców, który nie dysponowali dotąd dostatecznie dobrymi narędziami pomiarowymi pozwalającymi ocenić jego skalę. Dlatego w 2018 roku ruszył projekt Aquasense, sfinansowany prez Unię Europejską grantem w wysokości ponad 4 mln euro (Horyzont 2020). Koordynatorem projektu jest Uniwersytet w Glasgow, ale uczestniczy w nim łącznie dziewięć krajów europejskich (Wielka Brytania, Niemcy, Irlandia, Serbia, Szwecja, Włochy, Austria, Estonia oraz Polska).

– Badanie jakości wody to po prostu sprawdzanie, czy jest ona dla nas zdrowa. Musimy badać wodę, aby mieć pewność, że jej właściwości fizyczne, chemiczne i biologiczne są zgodne z normami oraz że nadaje się ona do spożycia – wyjaśnia stypendystka programu Maria Skłodowska-Curie Actions. – Moim zadaniem w Łukasiewicz – Instytucie Mikroelektroniki i Fotoniki jest opracowanie czujników do pomiaru pH, rozpuszczonego tlenu, temperatury i prewodności. Dziś informacje o parametrach takich jak pH tradycyjnie uzyskuje się za pomocą szklanej elektrody. Problem w tym, że jest ona nieporęczna, może ulec rozbiciu, a poza tym pomiędzy pomiarami musi być zanurona w roztwore elektrolitu. Aby zniwelować te ograniczenia, staram się opracować mniejsze czujniki, wykonane z tlenków metali i innych materiałów.

Celem naukowców z projektu Aquasense jest stworenie samowystarczalnego i autonomicznego systemu monitorowania jakości wody, który będzie dostarczać danych w czasie rzeczywistym. Badacze korystają w tym celu z najnowszych technologii: od dronów i podwodnych robotów po zaawansowane czujniki i algorytmy sztucznej inteligencji.

– Mamy w zespole różnych naukowców. Część z nas opracowuje czujniki, inni zajmują się ich testowaniem, a jeszcze inni tworą drony pobierające próbki. Są też tacy, który zajmują się technologiami sieciowymi. Jako zespół naukowców wspólnie staramy się stworyć nowy system monitorowania jakości wody – mówi ekspertka.

Jak podkreśla, efekty międzynarodowych badań, w których uczestniczy też Instytut Mikroelektroniki i Fotoniki z polskiej Sieci Badawczej Łukasiewicz, pomogą nie tylko w zapewnianiu dostępu do bezpiecznej, czystej wody pitnej, ale i przyczynią się do ochrony ekosystemów wodnych.

  Rowery miejskie bija rekordy popularnosci. Szczeg?lnie wypozyczalnie przy uczelniach i duzych centrach handlowych

 Gdy ktoś zruci do jeziora groźne odpady, to ryby i ssaki wodne są zagrożone, bo nie zawsze są w stanie wyczuć niebezpieczeństwo. Dlatego to my odpowiadamy za zastosowanie odpowiednich czujników, które sprawdzą jakość wody, żeby chronić te formy życia. Ich naturalne sensory nie potrafią wykryć zagrożenia, więc to my musimy się tym zająć. Za pomocą naszych czujników możemy sprawdzić, czy woda jest bezpieczna i czy nadaje się do picia – tłumaczy Kiranmai Uppuluri.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy