Wiadomosci branzowe

Sylwia Bomba: W liceum nikt nie mial odwagi prosto w oczy nazwac mnie grubasem. Ale jak szlam korytarzem, to czulam smiechy za moimi plecami

Celebrytka nie ukrywa, ze dodatkowe kilogramy przysporzyly jej w zyciu wielu problemów. Zaczelo sie juz w liceum, kiedy czula sie gorsza i brzydsza od swoich szczuplejszych kolezanek adorowanych

Celebrytka nie ukrywa, ze dodatkowe kilogramy przysporyly jej w zyciu wielu problemów. Zaczelo sie juz w liceum, kiedy czula sie gorsza i brydsza od swoich szczuplejszych kolezanek adorowanych prez rówiesników. Pózniej, gdy stala sie rozpoznawalna dzieki programowi  „Gogglebox. Pred telewizorem”, swoje trzy grosze dolozyli jeszcze hejtery i nielatwo bylo sie jej uporac z obrazliwymi komentarami.

Swoje zmagania z nadwaga i walke o szczupla sylwetke Sylwia Bomba opisuje w ksiazce zatytulowanej „Insulinoopornosc. Jak odzyskac zdrowie, witalnosc i szczupla sylwetke”. Publikacje zaczela od slów hejtera, które przeczytala na swoim Instagramie.

– Latwo jest w internecie napisac cos, czesto bez zastanowienia, pod wplywem zlych emocji albo po prostu dlatego, ze mialem zly dzien. Ludzie nie zdaja sobie jednak sprawy, jak slowa rania, i wymieraja je w kogos, komu bura one spokój, wplywaja na jego nastrój, samopoczucie albo tez obnizaja poczucie wartosci. I o ile ja buduje swoja wartosc nie tylko na tym, czy jestem grubsza, czy chudsza, to jest wiele mlodych dziewczyn, które maja z tym ogromny problem. To jest pewnego rodzaju cyberpremoc, bo slowa wypowiadane wiele razy w koncu zaczynaja trafiac do czlowieka i zaczyna sie on zastanawiac, czy rzeczywiscie z nim jest cos nie tak – mówi agencji Newseria Sylwia Bomba.

Influencerka nie ukrywa, ze na poczatku swojej kariery w mediach mocno brala sobie do serca negatywne komentare, co obnizalo jej poczucie wartosci. Z czasem jednak uodpornila sie na krytyczne opinie. Nauczyla sie, jak radzic sobie z hejtem i nie pozwalac, by opinia obcych osób destrukcyjnie wplywala na jej samopoczucie.

– Jak mloda dziewczyna zaczyna sie pojawiac w internecie, w telewizji, w mediach i zaczyna slyszec krytyke z wielu stron, to oczywiscie w jakis sposób to na nia wplywa. Natomiast ja teraz jestem juz na takim etapie zycia, ze absolutnie ani zaden hejt, ani zadna krytyka nie moze mi zaburyc mojego dobrego nastroju i mojego poczucia wartosci. Nadal jednak uwazam, ze rucanie obelg w internecie, obojetnie, czy dotycza one otylosci, czy brydoty, czy czegokolwiek, przychodzi nam Polakom zbyt latwo – mówi.

  Bartłomiej Kasprzykowski: Większe kryzysy niż pandemia mogą przyjść wtedy, kiedy teatr będzie jak polski Kościół, który nie stara się być bliżej wiernych

Sylwia Bomba wspomina, ze prez wiele lat bezskutecznie próbowala zrucic zbedne kilogramy, ale nie po to, by przypodobac sie innym, tylko dla swojego zdrowia i dobrego samopoczucia. Miala bowiem swiadomosc, ze szczupla sylwetka zwiekszy jej atrakcyjnosc i doda pewnosci siebie.

– Nigdy nie bylam bardzo gruba. Mój rekord to bylo 89 kg, wiec to nie bylo tak, ze ja mialam jakas otylosc kliniczna, natomiast rzeczywiscie moja nadwaga bardzo mocno klula w oczy. I o ile na moich profilach ludzie jednak starali sie dostregac we mnie jakies piekno i czesto pisali, ze „bez róznicy, czy jestes troche grubsza, czy chudsza, nie ma to znaczenia”, o tyle jak juz sie zaczynaly portale plotkarskie, to tam dzialo sie grubo – mówi.

Gwiazda programu „Gogglebox. Pred telewizorem” zaznacza, ze próbowala stosowac rózne, nawet najbardziej restrykcyjne diety, ale bez powodzenia. Korystala tez z pomocy specjalistów. Wszelkie starania konczyly sie fiaskiem, bo nie wiedziala, ze zmaga sie z insulinoopornoscia.

– Jestem na diecie od 22 lat. Moje pierwsze przygody z odchudzaniem zaczely sie w wieku 15–16 lat, wiec wlasciwie wiecej w zyciu jestem na diecie, niz na niej nie bylam. Pierwszy raz w liceum zaczelam odczuwac ten problem, ze jednak wygladam inaczej niz moje kolezanki i ludzie mnie z tego powodu stygmatyzuja. Wtedy wlasnie zaczela sie moja przygoda z dietami. Oczywiscie nie byly to za zdrowe diety – mówi.

Jak podkresla, testowala na swoim organizmie wiele modnych diet, a efekty byly oplakane.

– Wypróbowalam na sobie wszystkie diety: Kwasniewskiego, Dukana, kopenhaska, brokulowa. Ta slynna dieta kopenhaska trwala 13 dni i byla okropna, bo wyplukala wszystkie witaminy z  mojego organizmu. Pamietam, ze 11. dnia zemdlalam juz z wycienczenia, ale mimo to pretrwalam do konca. Na poczatku szukajac rozwiazania dla siebie, bardzo mocno bladzilam i mam spore doswiadczenie, jezeli chodzi o diety, na jakich nie nalezy byc. Bo preciez docelowo chodzi o to, zeby dieta stala sie twoim celem zycia, a nie po prostu jakims chwilowym przymusem – mówi influencerka.

  Julia Kaminska: Na wiesc o kontynuacji "BrzydUli" pojawila sie niesamowita ekscytacja, wielka ciekawosc i tez niepok?j, jak odbiora to widzowie

Niedawno Sylwia Bomba wrucila do sieci swoje zdjecie z liceum z czasów, kiedy wazyla nieco wiecej. Jak wspomina, miala wtedy sporo kompleksów i doswiadczyla wielu nieprzyjemnych sytuacji zwiazanych z wygladem.

– To byl dla mnie bardzo trudny czas, bo ja pochodze z domu, w którym rodzice budowali w nas wspaniale poczucie wartosci i pewnosc siebie. Ja bylam wiec preswiadczona o tym, ze jestem wspaniala i nie nalezy nikogo oceniac za to, jaki jest. Natomiast pamietam w liceum taka sonde, ze zapytano chlopców, z jaka dziewczyna nigdy by sie nie chcieli spotykac, i znaczna wiekszosc odpowiedziala, ze z gruba, a ja wlasnie bylam gruba. Wiec dla nastolatki takie nagle zderenie sie ze sciana, gdzie na przyklad podchodzi do mnie mój kolega i mówi: „cala dyskoteke bedziesz stala, bo jestes gruba i nikt z toba nie zatanczy”, to jest bardzo bolesne doswiadczenie – mówi.

Jej historia pokazuje, jak wielki wplyw maja na nas spolecznie narucone kanony piekna.

– Nigdy nie odczulam wprost, ze ludzie mnie odrucaja ze wzgledu na to, ze jestem troche grubsza. Ale jak szlam korytarem i ktos sie smial za moimi plecami, to mimo woli czulam, ze smieje sie ze mnie, nawet jezeli tak nie bylo. Poza tym to byly takie lata, ze nikt nie mial odwagi, patrac mi w oczy, nazwac mnie wprost: ty grubasie. Wiec z jednej strony liceum wspominam fantastycznie, bo bardzo lubilam sie uczyc i bylam kujonem, a z drugiej strony towarysko i spolecznie to bylo zderenie sie ze sciana – dodaje.

W ksiazce Sylwii Bomby i Jakuba Mauricza mozna znalezc  52 proste przepisy na zdrowe, smaczne i urozmaicone posilki, przykladowa rozpiske tygodniowa zbilansowanej diety 1800 kcal, propozycje suplementów i probiotyków, które wspomagaja leczenie, oraz porady, jak odpowiednio dobrac aktywnosc fizyczna, zeby waga skutecznie spadala.

  Martyna Wojciechowska: Ze wzgledu na drastycznosc materialw wielu rzeczy nie mozemy wyemitowac w telewizji w niedzielne przedpoludnie. Dalszy ciag historii z Nigerii opowiemy wiec w filmie dokumentalnym

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy