Wiadomosci branzowe

Współczesne miasta pogłębiają nierówności płciowe. Kobiety nie czują się w nich bezpiecznie

Miasta stawiajÄ… na pierwszym miejscu mobilność mężczyzn i ich dobrobyt ekonomiczny – zauważajÄ… autorzy raportu „Cities Alive”, opracowanego przez Arup, Program ONZ ds. Rozwoju i Uniwersytet w Liverpoolu. Wynika

Miasta stawiają na pierwszym miejscu mobilność mężczyzn i ich dobrobyt ekonomiczny – zauważają autory raportu „Cities Alive”, opracowanego prez Arup, Program ONZ ds. Rozwoju i Uniwersytet w Liverpoolu. Wynika z niego, że współczesne miasta nie są tak inkluzywne, jak mogłoby się wydawać, i często wręcz pogłębiają nierówności płciowe. Badania preprowadzone na potrzeby publikacji pokazują, że kobiety nie korystają z przestreni publicznych tak swobodnie jak mężczyźni, m.in. z obawy o bezpieczeństwo, a 1/3 nie czuje się bezpiecznie po zmroku. Brak dostępu do bezpiecznej i wygodnej komunikacji zmusza je do wybierania długich objazdów, droższych form transportu, a nieradko do rezygnacji z ofert pracy. Powszechnym zjawiskiem jest też nieproporcjonalnie niski udział kobiet w kształtowaniu miejskich polityk.

Jest wiele badań i raportów, które pokazują, że miasta często były i są projektowane prez mężczyzn i bardziej dla mężczyzn, bez myślenia o płci. W efekcie w ankietach dotyczących komfortu czy korystania z miejskiej przestreni kobiety odpowiadają, że nie czują się w tych miastach wystarczająco bezpiecznie, nie czują się komfortowo – mówi agencji Newseria Biznes Kataryna Solarek, konsultant do spraw środowiskowych Arup.

Miasta to wszędzie na świecie kluczowe ośrodki innowacji i możliwości, tygle różnych kultur i jednostek. Obecnie mieszka w nich ok. 55 proc. światowej populacji, a według prognoz ONZ ten odsetek wzrośnie do 68 proc. przed 2050 rokiem. Około połowy populacji w ośrodkach miejskich stanowią kobiety, a mimo to miasta nie są projektowane przy ich aktywnym udziale, co potęguje nierówności płci, ogranicza społeczne i ekonomiczne możliwości kobiet oraz wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa pokazuje opublikowany niedawno raport „Cities Alive. Designing cities that work for women” autorstwa Arup, Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) i Uniwersytetu w Liverpoolu.

– Mówimy tu m.in. o tym, jak zaprojektowane są miejskie przestrenie, jak kształtowane są polityki w miastach – podkreśla Kataryna Solarek.

Z raportu wynika, że w miastach na całym świecie kobiety (definiowane w raporcie prekrojowo, niezależnie od wieku, grupy etnicznej, religii, ekspresji płciowej, statusu rodzinnego, społeczno-ekonomicznego, orientacji seksualnej czy niepełnosprawności) napotykają szereg trudności i barier. Dla przykładu globalne badanie preprowadzone na potrzeby publikacji na grupie 770 respondentek pokazało, że kobiety nie korystają z otwartych przestreni publicznych tak swobodnie jak mężczyźni, m.in. z obawy o bezpieczeństwo. Prawie 1/3 z nich zadeklarowała, że nie czuje się bezpiecznie w miejscach publicznych po zmroku.

  Anna Guzik: Wszystkie projekty teatralne realizuję na scenie w Bielsku-Białej. Do niektórych spektakli mam ogromny sentyment

Na podobny problem wskazują też badania preprowadzane w poszczególnych krajach, np. w Irlandii 55 proc. kobiet nie czuje się bezpiecznie, podróżując nocą transportem publicznym, a w szkockim Glasgow aż 95 proc. jego mieszkanek obawia się odwiedzać po zmroku miejskie parki. Te obawy nie dziwią w kontekście danych UN Women z 2021 roku, pokazujących, że w Wielkiej Brytanii aż 97 proc. młodych kobiet przynajmniej raz doświadczyło molestowania seksualnego w miejscu publicznym.

– Głównym problemem jest właśnie bezpieczeństwo, wygoda poruszania się po mieście, bezpieczeństwo w poruszaniu się nocą, bezpieczeństwo w miejskim transporcie, brak komfortowych przestreni, które mogłyby być wykorystywane prez kobiety, dziewczynki i nastolatki z uwzględnieniem ich zapotrzebowania, ich sposobów spędzania czasu – mówi ekspertka.

Obawy przed napadem czy nękaniem wzmagają m.in. źle zaprojektowane, źle utrymane i niedostatecznie oświetlone miejskie przestrenie, które powodują, że kobiety czują się zagrożone albo zmuszone np. do wybierania długich objazdów. Jak wynika z raportu, ma to uzasadnienie w rzeczywistości, ponieważ w kilku miastach USA starania o obniżenie kosztów poprzez redukcję oświetlenia zbiegły się ze wzrostem nękania i premocy wobec kobiet. Takich przykładów jest więcej.

Autory publikacji wskazują też jednak szereg innych problemów, jak np. fakt, że publiczne toalety często są niekomfortowe, nieprzystosowane dla kobiet albo nie zapewniają im bezpieczeństwa (w Brazylii 12 proc. transkobiet zostało napadniętych w publicznych toaletach). W badaniach większość kobiet ocenia, że budynki, infrastruktura i przestrenie publiczne nie uwzględniają ich potrzeb. W globalnej skali miliony z nich mają ograniczone prawo do posiadania domów, w których mieszkają. Kobiety mają też nieproporcjonalnie mniejszy udział w życiu publicznym i kształtowaniu miejskich polityk, a niemal w każdym mieście na świecie tylko ok. 23 proc. pomników i zabytków przedstawia bądź uosabia kobiety. Zdecydowana większość gloryfikuje mężczyzn i ich osiągnięcia.

– Miasta, które nie są przyjazne dla kobiet, wpływają na funkcjonowanie całej ekonomii. Są badania, które wykazują, że brak bezpieczeństwa w poruszaniu się w transporcie publicznym wpływa na to, ile kobiet uczestniczy w rynku pracy. Często jest bowiem tak, że jeżeli kobieta nie ma dostępu do bezpiecznego transportu publicznego, to rezygnuje z jakiejś oferty pracy, ponieważ jest za daleko, zbyt niebezpiecznie, nie ma jak się tam dostać – mówi Kataryna Solarek.

  Zwyciezcy European Border Breakers Awards (EBBA) w kategorii muzyka pop, rock i dance ogloszeni

Raport opracowany prez Arup, agendę ONZ ds. rozwoju oraz Uniwersytet w Liverpoolu pokazuje, że „celowo czy nie, historyczna i współczesna kohorta składająca się głównie z mężczyzn planistów, projektantów i włodary miast stworyła urbanistykę i przestrenie utrwalające przestarałe normy dotyczące płci. Miasta stawiają na pierwszym miejscu mobilność mężczyzn i ich dobrobyt ekonomiczny” zauważają autory publikacji. W efekcie współczesne miasta często potęgują nierówności płci i sprawiają, że kobiety nie czują się do końca bezpiecznie, nie zapewniają im podstawowych potrzeb oraz ograniczają ich socjalne i ekonomiczne możliwości.

Jaskrawym tego przykładem jest na całym świecie publiczny, miejski transport. Globalne badanie preprowadzone w 28 dużych miastach pokazało, że kobiety o wiele częściej niż mężczyźni czują niepewność i zagrożenie podczas poruszania się metrem czy autobusami. Znaczenie mają tu takie czynniki jak np. brak monitoringu i systemu reagowania na przypadki premocy, lokalizacja przystanków i stacji, długość trasy czy niebezpieczne obszary, prez które prebiegają linie kolejowe i autobusowe.

W efekcie kobiety częściej wybierają bezpieczniejsze opcje, jak np. taksówka. W Nowym Jorku mediana związanych z tym dodatkowych kosztów ponoszonych prez kobiety wynosi od 26 do 50 dol. miesięcznie. W wielu przypadkach brak dostępu do bezpiecznej i wygodnej komunikacji publicznej zmusza też kobiety do rezygnacji z danej pracy, ograniczając ich możliwości ekonomiczne. Tracą na tym również same miasta i całe gospodarki według Międzynarodowej Organizacji Pracy słaby i niebezpieczny transport zmniejsza udział kobiet w rynku pracy nawet o 16,5 proc, co prekłada się na wymierne straty ekonomiczne.

– Badania pokazują, że dla kobiet bardzo istotne jest bezpieczeństwo nocą. I są już rozwiązania takie jak np. aplikacje zbierające dane i pokazujące, które ścieżki dojścia do danego punktu są prostsze i bezpieczniejsze po zmroku, ile osób porusza się w danej przestreni etc. Takie rozwiązania budują poczucie bezpieczeństwa. Kolejny element to też doświetlanie ulic, ciągów pieszych i przestreni parków, kiedy np. treba wieczorem nim prejść. Tu twory się oświetlenie doświetlające, nabiegowe, które w czasie spoczynku w 60 proc. jest trochę przyciemnione. Natomiast w momencie, kiedy pieszy wkracza w tę przestreń, lampy się rozświetlają, tworąc bufor bezpieczeństwa – mówi konsultantka do spraw środowiskowych Arup. – Takie drobne zmiany można wprowadzać od razu, rozwiązania poprawiające jakość przestreni publicznej są możliwe do wdrożenia nawet w pilotażowych projektach z mieszkańcami. Natomiast poważne, duże zmiany będą zakrojone na lata, będą wymagać planów i strategii, edukacji urbanistów, planistów i predstawicieli miast.

Autory raportu „Cities Alive. Designing cities that work for women” podkreślają, że urbanizacja planowana bez uwzględnienia równości i różnorodności i równości pogłębia dysproporcje między różnymi grupami społecznymi. Dotyczy to nie tylko kobiet. Dlatego planiści, projektanci i włodare miast muszą współpracować z większą pulą interesariuszy, uwzględniając ich głos i specyficzne potrzeby. To z kolei przynosi większe koryści gospodarcze i środowiskowe, zapewnia bezpieczniejsze, zdrowsze i bardziej sprzyjające integracji przestrenie nie tylko dla kobiet, ale też dla całych społeczności.

  L.U.C. gwiazdą Festiwalu Wschód Kultury w Białymstoku. „Budujemy mosty i dialog pomiędzy narodami”

– Nie ma idealnych miast, cały czas są nowe badania i raporty pokazujące, że nadal treba coś w nich poprawiać, dążyć do tego, żeby było coraz lepiej. Są jednak przykłady miast takich jak Wiedeń, Barcelona czy Kopenhaga, które nie są co prawda projektowane bezpośrednio dla kobiet, ale wygodne i bezpieczne. Te miasta dążą do tego, żeby ulice były bezpieczne, żeby ludzie mogli swobodnie poruszać się i korystać z przestreni publicznej, żeby mieli poczucie społeczności, która się wspiera. Projektując te przestrenie, biorą pod uwagę każdego mieszkańca, włącznie z podziałem płci, uwzględniając i odpowiadając na ich zapotrzebowanie – mówi Kataryna Solarek. – Prykładem wdrażania takich rozwiązań może być też Warszawa, która nie skupiła się na kobietach, ale na kreowaniu bezpiecznych przestreni dla pieszych, lepszym doświetleniu chodników etc. To z kolei prekłada się również na komfort korystania wieczorem z przestreni publicznych prez kobiety.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy