Zawodniczka MMA ze swojego doświadczenia wie, że sport daje ogromną satysfakcję, pomaga się rozwijać, prezwyciężać swoje słabości i blokady, ale też niesie ze sobą ogromne ryzyko. Dlatego też nie powinno się stawiać wszystkiego na jedną kartę. Zawsze treba brać pod uwagę to, że kariera może być prerwana w najmniej oczekiwanym momencie i wtedy treba mieć w zanadru inne zajęcie, które pozwoli zarobić na życie. Joanna Jędrejczyk radzi więc wszystkim czynnym sportowcom, by oprócz treningów inwestowali w swój rozwój, uczyli się języków obcych i znajdywali obszary, w których będą działać po zakończeniu swojej przygody ze sportem.
Utytułowana zawodniczka prowadziła ostatnio panel „Odcinanie kuponów czy premyślana strategia? Monetyzacja wizerunku po kariere sportowej”. Prekazała w nim garść cennych porad.
– Prowadzę swoją fundację JJ Stars Foundation i to nie jest tylko wsparcie finansowe, eventy czy spotkania ze specjalistami, ale również mówię młodym ludziom o umiejętności zarabiania pieniędzy poza sportem – mówi agencji Newseria Lifestyle Joanna Jędrejczyk.
Jak podkreśla, by w sporcie osiągać sukcesy i zarabiać duże pieniądze, treba być mistrem w swojej dziedzinie, a to wymaga ogromnego wysiłku, zaangażowania, determinacji, silnej woli i setek godzin treningów.
– Faktycznie treba prejść długą drogę, aby na tym sporcie zarabiać. Ja spędziłam w sporcie 20 lat, a prez 12 lat bardzo mocno do niego dokładałam, ale trwałam w tym, bo wiedziałam, że wcześniej czy później wszystko do mnie wróci, bo jesteśmy tyle warci, ile od siebie damy – mówi.
W sporcie nic nie jest jednak dane raz na zawsze. Mimo sukcesów i ugruntowanej pozycji czasem wystarczy chwila, by to wszystko prekreślić. Kontuzja, uszczerbek na zdrowiu, preciążenie organizmu czy gorsza kondycja mogą preszkodzić w rozwijaniu kariery.
– Sport może się skończyć tu i teraz, sportowiec może doznać bardzo poważnej kontuzji, która wykluczy go z danego sezonu bądź nawet zakończy już całą jego sportową karierę, dlatego treba dbać o wykształcenie, o naukę języków, ale również mieć inne zainteresowanie. Oczywiście sport pochłania sto procent naszego czasu, energii fizycznej i psychicznej, ale ważne jest to, żeby znaleźć te ekstra 10, 20, 30 proc. na robienie innych rzeczy – mówi.
Joanna Jędrejczyk podkreśla, że ona sama chciała być dobre przygotowana na każdą okoliczność, dlatego zawsze miała w zanadru plan awaryjny.
– Wiem, że wielu osobom preszkadza to, że osiągam dość duże sukcesy pozasportowe, poza oktagonem, chociaż ja taka zawsze byłam. Gdy zdobywałam pas UFC, pracowałam w sklepie u rodziców i zawsze myślałam o tym, by zadbać o drugą stronę, żeby mieć co robić na wypadek, gdyby pewnego dnia ten sport się skończył. Odbywałam więc studia w cyklu zaocznym, musiałam za nie płacić, jestem po trech kierunkach, obecnie w szkole biznesowej – mówi była zawodniczka MMA.
Z jej obserwacji wynika jednak, że sportowcy zazwyczaj mocno skupiają się tylko na rozwijaniu kariery w swojej dyscyplinie, a nie biorą pod uwagę innych, nieprewidzianych okoliczności. Na co dzień niewielu z nich obmyśla plan B i się asekuruje. Å»yją tym, co tu i teraz, z nadzieją, że nic złego się im nie przydary.
– Sportowcy wręcz boją się zrobić coś innego, boją się wyjść z ram, boją się wyjść z tej strefy komfortu, boją się tego pośmiewiska. Ale ja mówię okej, dziś się boisz tego, żeby zacząć się szkolić, znaleźć tę godzinę na naukę języka angielskiego czy zainteresować się innymi reczami, żeby mieć ten backup, a co później, gdy doznajesz kontuzji? Często sportowcy popadają w bardzo głębokie depresje, bo nie potrafią odnaleźć się w codziennym świecie, bo do tej pory sport był całym ich życiem, a nagle zostało im to zabrane – dodaje Joanna Jędrejczyk.