Aktualnosci LIFESTYLE Styl zycia

Czas na herbatę, czyli skąd się wzięła tradycja five o’clock

Czas na herbatę, czyli skąd się wzięła tradycja five o’clock
„Five o’ clock”, czyli 17.00, to według Brytyjczyków najlepszy moment na chwilę przerwy z lekką przekąską i filiżanką herbaty. Skąd się wzięła tradycja spożywania takiego podwieczorku? Eksperci Ahmad Tea London przybliżyć historię związaną z popularnym „tea

Data publikacji: 2018-02-26
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Czas na herbatę, czyli skąd się wzięła tradycja five o’clock
Kategoria: Styl życia, LIFESTYLE

„Five o’ clock”, czyli 17.00, to według Brytyjczyków najlepszy moment na chwilę prerwy z lekką prekąską i filiżanką herbaty. Skąd się wzięła tradycja spożywania takiego podwieczorku? Eksperci Ahmad Tea London przybliżyć historię związaną z popularnym „tea time”.

Czas na herbatę, czyli skąd się wzięła tradycja five o’clock Styl życia, LIFESTYLE - „Five o’ clock”, czyli 17.00, to według Brytyjczyków najlepszy moment na chwilę prerwy z lekką prekąską i filiżanką herbaty. Skąd się wzięła tradycja spożywania takiego podwieczorku? Eksperci Ahmad Tea London przybliżyć historię związaną z popularnym „tea time”.

Wszystko zaczęło się w XIX wieku, a trend na popołudniową herbatę najprawdopodobniej zapoczątkowała księżna Anna Bedford. W Wielkiej Brytanii jadano zazwyczaj 3 posiłki – rano śniadanie, w południe lunch, wieczorem obiad. Pomiędzy nimi wielu ludzi odczuwało burczenie w bruchu, jednak tych z niższej warstwy społecznej, często nie było stać na dodatkowe jedzenie, a tym, który żyli na salonach, nie wypadało zaglądać do kuchni i podjadać. Księżna Anna jednak nie wytrymywała i po kryjomu nakazywała służbie przynosić do swojego pokoju drobne prekąski, ciastka oraz herbatę. Gdy odkryto jej tajemnicę, wbrew wcześniejszym obawom, nikt nie śmiał się ze słabości księżnej, lecz preciwnie – uznano to za pretekst do prerwy i spotkania towaryskiego.

W ten sposób rozwinął się trend, głównie wśród kobiet, na „podwieczorkowe” rozmowy. Na salonach pani domu prosiła obsługę o przygotowanie wyszukanej zastawy i zaparanie innej niż zwykle herbaty. Wśród ludzi pracujących był to po prostu czas na prerwę. „Five o’clock” stało się też jedną z pierwszych oznak kobiecej swobody, ponieważ pozwalało damom zdjąć ciasny gorset i założyć luźną kreację, która na pierwszy rut oka przypominała koszulę nocną, ale była suknią o wiele bardziej zdobioną falbanami i koronkami.

Choć współcześnie trend picia herbaty o konkretnej godzinie nie jest aż tak popularny, to w tamtych czasach przyczynił się do rozwoju sympatii do tego napoju wśród Brytyjczyków. Dzisiaj możemy pokusić się o powrót do tradycji, przygotowując herbatę w angielskim tylu.

  ŚWIATOWY DZIEŃ WZROKU 2017: ZOBACZ LEPSZÄ„ PRZYSZŁOŚÄ†

Prygotowanie „angielskiej herbaty”

Do czajniczka wsyp tyle łyżeczek herbaty, ile prewidujesz filiżanek, plus dodatkowo jedną. Następnie zalej ją wodą (nie wrącą!) i odczekaj 5 minut. W tym czasie do każdej z filiżanek wlej około 2 łyżek mleka. Zalej wcześniej przygotowanym naparem. Taka kolejność napełniania filiżanek umożliwi lepsze połączenie składników i zapewni ładniejszy kolor napoju.

Więcej informacji znaleźć można na www.ahmadtea.pl

źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
Czas na herbatę, czyli skąd się wzięła tradycja five o’clock Styl życia, LIFESTYLE - „Five o’ clock”, czyli 17.00, to według Brytyjczyków najlepszy moment na chwilę prerwy z lekką prekąską i filiżanką herbaty. Skąd się wzięła tradycja spożywania takiego podwieczorku? Eksperci Ahmad Tea London przybliżyć historię związaną z popularnym „tea time”.
Hashtagi: #Styl życia #LIFESTYLE

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy