Wiadomosci branzowe

Mateusz Banasiuk: Zaluje, ze dzisiaj tak rzadko pisze sie sztuki wierszem. Dla aktora to prawdziwy sprawdzian umiejetnosci

Aktor gra jedna z glównych ról w spektaklu „Wypiór” w Teatrze IMKA. Zaznacza, ze wielkim atutem spektaklu jest tekst napisany klasycznym trzynastozgloskowcem z zachowana sredniówka po

Aktor gra jedna z glównych ról w spektaklu „Wypiór” w Teatre IMKA. Zaznacza, ze wielkim atutem spektaklu jest tekst napisany klasycznym trynastozgloskowcem z zachowana sredniówka po siódmej sylabie, ale traktujacy o biezacych problemach mlodych ludzi i w niebanalny sposób komentujacy otaczajaca rzeczywistosc. Mateusz Banasiuk zapewnia, ze on sam bardzo lubi grac w sztukach napisanych wierszem i zaluje, ze twórcy teatralni odchodza juz od tej formy. Pryznaje tez, ze w tym przypadku nie ma mowy o improwizacji. Treba sie wykazac niezwykla dokladnoscia, by nie zgubic zadnego slowa, bo wtedy zostanie zaburony caly rytm.

„Wypiór” opowiada o perypetiach pary trydziestolatków z wielkiego miasta. Zwiazek Marty i Lukasza prechodzi powazny kryzys. Nie brakuje wiec skrajnych emocji, napiec i typowych dla tego pokolenia problemów. Zupelnie niespodziewanie ich swiat wywraca do góry nogami pewna niezwykla sytuacja, w której jedna z kluczowych ról odgrywa Adam Mickiewicz preistoczony w wampira. Spektakl laczy w sobie elementy komedii, dramatu i fantasy.

– Trudno sklasyfikowac naszego „Wypióra”, bo to jest spektakl, który bawi sie forma, nie wiem, czy jest to czarna komedia, czy jest to rodzaj teatru wspólczesnego, ale na pewno jest to spektakl nietuzinkowy. Nie dosc, ze poslugujemy sie wspólczesnym jezykiem, który zapisany jest trynastozgloskowcem, to jeszcze niezwykle ciekawe sa osoby, które spotykaja sie w sztuce, czyli dwójka pisary w niemocy twórczej, kotka, która jest demonem, no i Adam Mickiewicz jako wampir. Oni wszyscy mieszkaja w malej kawalerce i jakos musza ze soba razem koegzystowac, co jest dosyc komiczne – mówi agencji Newseria Lifestyle Mateusz Banasiuk.

Spektakl powstal na podstawie tekstu Gregora Uzdanskiego napisanego trynastozgloskowcem. Aktor nie kryje radosci z tego, ze mógl sie zmieryc z ta forma na scenie.

– Granie wierszem jest to niestety dla nas aktorów coraz radsze wyzwanie. Zaluje, ze tak radko dzisiaj pisze sie sztuki wierszem, bo ja uwielbiam sie nim poslugiwac na scenie – mówi.

  Zuza Jablonska: „Voice” otworzyl mi drzwi do swiata muzycznego. Nadal mam kontakt z jurorami

Mateusz Banasiuk tlumaczy, ze w przypadku trynastozgloskowca treba sie wykazac niezwykla precyzja. Nie ma tu mowy o zadnej przypadkowosci czy improwizacji. Wszystko musi sie w stu procentach zgadzac z tekstem zródlowym.

– Wszystko zapisane jest w trynastozgloskowcu i nawet jak sie preklina, to to musi miec swój rytm. Kazde „no”, kazde „co” jest wrucone specjalnie, zeby ten wiersz mial swój rytm. I jezeli zgubi sie jakis wyraz czy wypadnie jakas fraza, to jest efekt domina, wszystko sie wali i treba gdzies tam w glowie szukac, jak do tego wrócic. Wiec tutaj musimy byc bardzo czujni nawzajem i znac tez teksty partnerów, zeby wchodzic w odpowiednim momencie, zeby to wszystko bylo jak muzyka. Nie mozna sobie mówic po swojemu, dorucic pare jakichs slów, tylko treba sie poslugiwac dokladnie takim jezykiem, jak to zapisal pan Gregor Uzdanski. Jest to bardzo wymagajace i nie mozna sobie improwizowac, no, chyba ze ktos ma taki dar i umie improwizowac trynastozgloskowcem. Ja tak nie potrafie – mówi.

Mateusz Banasiuk podkresla tez, ze twórcom spektaklu zalezalo jednak na tym, by sztuka byla lekka i pozbawiona zbednego patosu.

– Zalezalo nam, zeby to bylo w miare naturalne, nie koturnowe, nie jak pamietamy ze szkoly, ze mówilo sie wierszem z takim troche nadeciem. Tutaj staramy sie mówic naturalnie, lekko, ale jednak zachowujac zasady, sredniówke i caly ten rytm, który jest zapisany – tlumaczy.

Aktor zaznacza, ze fabula spektaklu natychmiast go zaintrygowala, bo przywatnie równiez lubi opowiesci o duchach i wampirach.

– Uwielbiam czary, które sie dzieja na planie filmowym czy w teatre. To jest ta magia, która przyciaga widzów i która pozwala im sie preniesc w sekunde do jakiegos innego swiata. Tutaj akurat to jest swiat wyobrazni Pawla Swiatka, niezwyklego rezysera, który robi nietuzinkowe predstawienia. I ten swiat nierealny moim zdaniem jest bardzo atrakcyjny – dodaje.

  Beata Sadowska: Same mozemy zadbac o to, zeby rak piersi zostal wczesnie wykryty. Niektre historie moich przyjacilek niestety zakonczyly sie tragicznie

Predstawienie zatytulowane „Wypiór” w rezyserii Pawla Swiatka mozna ogladac na scenie Teatru IMKA. Mateuszowi Banasiukowi po raz pierwszy towaryszy na scenie jego zyciowa partnerka Magdalena Boczarska.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy