Wiadomosci branzowe

„Sleepy Joe” mocno rozpoczął swoją prezydenturę. Pierwszych 100 dni Bidena upłynęło pod znakiem gruntownych reform

Joe Biden po raz pierwszy wygÅ‚osiÅ‚ w Å›rodÄ™ w Kongresie ponadgodzinne przemówienie, w którym przedstawiÅ‚ dotychczasowe sukcesy w walce z pandemiÄ… COVID-19 i zapowiedziaÅ‚ kolejne duże reformy

Joe Biden po raz pierwszy wygłosił w środę w Kongresie ponadgodzinne premówienie, w którym predstawił dotychczasowe sukcesy w walce z pandemią COVID-19 i zapowiedział kolejne duże reformy społeczno-gospodarcze. Większość obserwatorów ocenia, że w trakcie 100 pierwszych dni w Białym Domu narucił bardzo szybkie tempo zmian, a w reformowaniu kraju idzie nawet dalej niż popredni prezydent demokratów Barack Obama. – Międzynarodowa rola Ameryki została przywrócona, rola przywódcza Stanów Zjednoczonych znów wzrosła. Giełda rośnie, bezrobocie spada, w klimacie mamy powrót do umowy paryskiej – wylicza amerykański prawnik Roman Rewald. 

Z mojej perspektywy i z perspektywy wszystkich obserwatorów i ludzi, z którymi rozmawiam, to jest duża ulga, że wreszcie mamy w Ameryce normalność. „Sleepy Joe” – jak Bidena nazywał Donald Trump – okazał się bardzo efektywnym, wizjonerskim i idącym napród z dużą siłą prezydentem. To jest duża różnica w porównaniu z tym, jakie było pierwsze 100 dni popredniego prezydenta. Zarówno Joe Biden, jak i cały jego gabinet wykazują ogromną aktywność w zakresie najważniejszych problemów, które do tej pory nie były adresowane, takich jak m.in. zdrowie czy imigracja – mówi agencji Newseria Biznes Roman Rewald, amerykański adwokat, były prezes Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce.

Pierwsze 100 dni prezydentury Joe Bidena to okazja do podsumowania i prognoz, jak będzie wyglądać jego dalsza polityka. Nowy prezydent wygłosił przy tej okazji pierwsze premówienie w Kongresie, w którym predstawił dotychczasowe sukcesy w walce z pandemią COVID-19. Był to najważniejszy punkt jego kampanii wyborczej oraz pierwszych 100 dni w Białym Domu. Amerykański program szczepień pod rądami demokraty znacząco przyspieszył, do tej pory co najmniej jedną dawkę szczepionki otrymała już ponad połowa dorosłych Amerykanów.

W Stanach mamy już prawie 200 mln szczepień, to jest ogromny skok. Oprócz szpitali i farmacji jest też 100 centrów szczepień komunalnych, bardzo efektywnych – mówi adwokat.

  Adam Sztaba: Ludzie dojrzali sie szanuja. Nie musza sobie wysylac hejt?w na forach i obrazliwych SMS-?w

Sztandarowym sukcesem Bidena jest też wart ponad 2 bln dol. program inwestycji w infrastrukturę (był jedną z głównych obietnic wyborczych w trakcie kampanii), który ma załagodzić gospodarcze skutki koronakryzysu i stworyć nowe miejsca pracy. W ramach tej kwoty 100 mld dol. ma trafić m.in. na masową cyfryzację i rozwój szerokopasmowego internetu, a ponad 600 mld dol. na modernizację tradycyjnej infrastruktury, czyli transportu publicznego, dróg, portów i lotnisk. Pieniądze popłyną też m.in. na rozwój elektromobilności, zwiększenie energooszczędności gospodarstw domowych i obiektów publicznych, inwestycje w badania i rozwój nowych technologii oraz wsparcie służby zdrowia.

To jest ogromny plan infrastrukturalny. Prejechałem ostatnio drogą 66 do Arizony i z powrotem, więc widziałem, jak wygląda amerykańska infrastruktura, i to nie jest najlepszy obraz. Potreba znacznych nakładów na rozbudowę dróg i kolei. W Ameryce nie ma ani jednego szybkiego pociągu, w odróżnieniu od innych krajów dobre rozwiniętych – mówi Roman Rewald. – W związku z COVID-em mamy ogromny plan pomocy dla społeczeństwa, każdy Amerykanin dostał 1,4 tys. dol. Wszystkie wydatki na pomoc pokryzysową są większe niż za czasów Obamy, który recesję za swojej prezydentury też musiał zażegnać wydatkowaniem pieniędzy federalnych.

W trakcie pierwszych 100 dni swojej prezydentury Joe Biden podpisał w sumie ponad 40 rozporądzeń wykonawczych i cofnął aż 60 decyzji podjętych prez swojego poprednika. Najważniejsze to m.in. powrót do Światowej Organizacji Zdrowia oraz porozumienia przyskiego, zakładającego międzynarodową współpracę na rzecz walki ze zmianami klimatu.

W klimacie mamy powrót do umowy paryskiej, z której Trump wcześniej wycofał Stany Zjednoczone, oraz zapowiedź 50-proc. redukcji emisji do 2030 roku [w stosunku do poziomu z 2005 roku – red.], to jest fenomenalne wydarenie – mówi były prezes Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce. – Ponadto nowy prezydent zapowiada też zakończenie subsydiów dla predsiębiorstw, które wydobywają ropę, co ma na celu ograniczenie emisji klimatycznych. To musi zostać jakoś opłacone, więc jest potrzeba podniesienia podatków. Jednak ta podwyżka dotknie te osoby, które mają dochód powyżej 1 mln dol. rocznie. Podwyższony zostanie też podatek dla predsiębiorstw oraz tzw. capital gains, czyli podatek wynikający z inwestycji.

W trakcie premówienia w Kongresie Biden podkreślał także m.in. potrzebę daleko idących zmian w polityce społecznej (pomoc finansowa dla Amerykanów o niskich i średnich dochodach) oraz rozładowania napięć na tle rasowym, z którymi zmaga się Ameryka. Większość obserwatorów ocenia, że w trakcie 100 dni w Białym Domu Biden narucił bardzo szybkie tempo zmian, a we wdrażaniu reform społeczno-ekonomicznych idzie nawet dalej niż popredni prezydent demokratów Barack Obama.

  Większość Polaków obawia się awarii auta podczas zagranicznych podróży. Powodem do stresu są także koszty naprawy i organizacja pomocy drogowej

Aktywność nowego prezydenta w zakresie gospodarki, klimatu, w zakresie zdrowia i spraw imigracyjnych jest ogromna. W kwestiach imigracyjnych mamy ogromny postęp, ponieważ Biden wszczął postępowania w celu zmiany archaicznego prawa imigracyjnego i dokonał wielu zmian drogą rozporądzeń prezydenckich – mówi Roman Rewald. – Biden wydał ich trzy razy więcej niż jego trech popredników razem wziętych. Ze strony republikanów jest ogromna obstrukcja, nie poparli dotąd żadnej inicjatywy prezydenckiej, więc Biden stosuje półśrodki, czyli rozporądzenia prezydenckie, żeby wprowadzić pewne zmiany, jak np. 15-proc. płacę minimalną. Nie może tego zrobić bez zgody Kongresu dla całych Stanów, ale może to zrobić w kontraktach federalnych.

Jak podkreśla, diametralne różnice między nowym prezydentem a jego poprednikiem, Donaldem Trumpem, widać nawet po składzie gabinetu i atmosfere, w jakiej upłynęło pierwszych 100 dni jego rądów.

Międzynarodowa rola Ameryki została przywrócona, rola przywódcza Stanów Zjednoczonych znów wzrosła. Zdumiewającą reczą jest też wyciszenie politycznych sporów, „Sleepy Joe” stał się niewidzialny, ale to dobre, ponieważ nie ma ciągłego nagabywania, sporów, skandali. Prezydent wykorystuje swoją pozycję do pracy zamiast lansowania siebie samego – mówi adwokat.

Roman Rewald zauważa też, że na rzecz Bidena premawia skład jego gabinetu. Już na etapie jego kompletowania w styczniu nowy prezydent zapowiedział, że będzie to pierwszy w historii gabinet z prewagą osób kolorowych, składający się z podobnej liczby kobiet i mężczyzn oraz predstawicieli mniejszości etnicznych i seksualnych.

Obserwatory podkreślają, że w porównaniu z poprednim prezydentem pierwszych 100 dni upłynęło bez żadnego skandalu. Po drugie, świetny dobór gabinetu, kompetencje ludzi, który zostali mianowani na najwyższe stanowiska w Ameryce, są bardzo wysokie w odróżnieniu od tego, co zrobił popredni prezydent, mianując np. członków swojej rodziny. W tej chwili mamy świetny gabinet, wszyscy są oczarowani tym, jak kompetentni są przedstawiciele administracji Bidena. Ponadto ta administracja składa się z największej liczby osób rasy innej niż biała spośród wszystkich do tej pory – mówi prawnik.

  Leszek Lichota: Spotkanie sie z postacia Znachora jest jednym z najprzyjemniejszych przezyc aktorskich w mojej kariere. On ma w sobie wiele pozytywnych cech, ktre kazdy z nas chcialby miec

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy