Wiadomosci branzowe

Technologie pozostają priorytetową inwestycją w polskiej ochronie zdrowia. Jednym z celów jest odciążenie personelu medycznego

Cyfrowa dokumentacja medyczna, telemedycyna i zdalne monitorowanie pacjentów, sztuczna inteligencja do wspomagania decyzji klinicznych i prognozowania wyników leczenia oraz analityka predykcyjna – te technologie

Cyfrowa dokumentacja medyczna, telemedycyna i zdalne monitorowanie pacjentów, sztuczna inteligencja do wspomagania decyzji klinicznych i prognozowania wyników leczenia oraz analityka predykcyjna – te technologie dyrektory szpitali i placówek medycznych uznają za priorytet swoich inwestycji w nadchodzących trech latach. Jak pokazuje tegoroczny raport firmy Philips „Future Health Index”, w nowych technologiach lidery ochrony zdrowia upatrują przede wszystkim szansy na sprostanie wyzwaniom, z jakimi miery się obecnie cały system. Wśród najważniejszych są braki kadrowe i dysproporcje w dostępie do opieki zdrowotnej.

Raport firmy Philips pokazuje, że polscy lidery ochrony zdrowia dążą do wdrażania innowacyjnych rozwiązań w swoich placówkach. Jedna czwarta z nich deklaruje, że jednym z głównych priorytetów jest dołączenie do czołówki najnowocześniejszych dostawców świadczeń z obszaru opieki zdrowotnej. W perspektywie najbliższych trech lat odsetek ten wzrośnie do 38 proc.

– Zastosowanie technologii cyfrowych w medycynie stale rośnie, co obserwujemy w zasadzie od okresu pandemii, czyli od 2020 roku, kiedy znaczenia nabrała możliwość zdalnej konsultacji z lekarem oraz zarądzanie danymi pacjenta – mówi agencji Newseria Biznes Michał Grybowski, prezes zarądu Philips Polska.

Katalizatorem cyfryzacji polskiego systemu ochrony zdrowia była pandemia COVID-19, która przyczyniła się do większego upowszechnienia technologii w szpitalach i placówkach medycznych. Ten okres uwidocznił także dysproporcje w dostępie do opieki zdrowotnej. Ankietowani lidery prewidują, że w najbliższych trech latach będą nadal priorytetowo traktować działania na rzecz równości w dostępie do ochrony zdrowia – deklaruje to co treci z nich, jednak konkretne wdrożenia w tym zakresie ma za sobą zaledwie 13 proc. badanych.

– W badaniu „Future Health Index” ok. 1/4 liderów ochrony zdrowia w Polsce wskazywała, że bardzo ważne jest niwelowanie różnic w dostępie do opieki medycznej. Tu z pomocą przychodzą rozwiązania telemedyczne, rozwiązania informatyczne i cyfrowe. Dzięki nim pacjent niekoniecznie musi być fizycznie obecny w placówce medycznej. Może znajdować się w dowolnym miejscu, a dane dotyczące jego stanu zdrowia mogą być przekazywane między nim a lekarem i ośrodkami, które sprawują opiekę nad tym pacjentem. W ten sposób rozwiązania cyfrowe rzeczywiście przyczyniają się do niwelowania różnic w dostępie do ochrony zdrowia – mówi Michał Grybowski i dodaje, że przy równoczesnym zadbaniu o kompleksowy rozwój zdolności cyfrowych społeczeństwa skala pozytywnych odziaływań nowych technologii może być jeszcze większa.

  KOV po I proczu - potrojenie produkcji i zapowiedz dalszych wzrost?w

Rozwiązania telemedyczne i zdalne monitorowanie pacjentów mają wysoki priorytet w polskim systemie ochrony zdrowia. 45 proc. liderów sektora ocenia, że inwestycje w ten obszar będą kluczowe w perspektywie najbliższych trech lat.

– Rozwiązania telemedyczne pozwalają monitorować stan pacjenta niezależnie od tego, czy znajduje się on fizycznie w szpitalu, czy poza jego murami – mówi prezes Philips Polska. – Prykładem są inteligentne urądzenia do monitorowania, które mogą być stosowane zarówno w szpitalach, jak również kiedy pacjent opuszcza placówkę medyczną, ale jego dane i sygnały życiowe są presyłane do lekara prowadzącego w czasie rzeczywistym 24 godziny na dobę. Lekare i lidery ochrony zdrowia dostregają potencjał innowacyjnych technologii, inwestują w te rozwiązania i deklarują, że będą robić w tym kierunku znacznie więcej.

– Kontakt prez smartfon i teleporada są już wykorystywane na szeroką skalę, podobnie jak powszechne stały się aplikacje, dzięki którym możemy współpracować na odległość, czy urądzenia ubieralne, które przekazują dane medyczne. Patrąc na nadgarstki ludzi poruszających się wokół nas, widzimy, że wielu z nich ma różnego typu opaski i zegarki zakwalifikowane jako urądzenia medyczne. Dane, które przekazują – np. EKG z takiego zegarka – są danymi kwalifikowalnymi do wykorystania w codziennej pracy personelu medycznego. I tego będzie coraz więcej, bo tak się zmienia świat – dodaje dr n. med. Tomasz Maciejewski, dyrektor warszawskiego Instytutu Matki i Dziecka.

Jeszcze więcej, bo 66 proc. badanych, wysoko na liście priorytetów umieszcza inwestycje w cyfrową dokumentację medyczną (np. systemy EDM i EHR).

– Rozwiązania typu EMR [electronic medical record – red.], czyli zarądzanie danymi pacjenta w szpitalu i poza nim, wymienianie się danymi pacjentów pomiędzy placówkami, wymienianie się protokołami dotyczącymi zarądzania poszczególnymi chorobami – to dzieje się tu i teraz. Zdecydowanie widzimy to, że lidery ochrony zdrowia, kierując swoimi ośrodkami, coraz częściej wymieniają się danymi pacjentów, wymieniają się tymi protokołami – mówi Michał Grybowski.

  Ania Rusowicz przygotowuje plyte z pastoralkami

Większość badanych liderów ochrony zdrowia w Polsce uważa, że potrafią korystać z dostępnych im danych w procesie decyzyjnym (tylko 13 proc. przyznało, że nie wie, jak to robić, podczas gdy średnia dla badanych krajów wynosi 35 proc.). Preszkodą w ich wykorystaniu nie jest także brak zaufania, ale za to wskazywane prez ankietowanych są brak dokładności danych czy brak odpowiednich cyfrowych technologii.

Z raportu wynika, że w ciągu najbliższych trech lat priorytety inwestycyjne w placówkach medycznych presuną się bardziej w stronę sztucznej inteligencji. Powszechne wdrożenie takich rozwiązań pomogłoby m.in. odciążyć personel medyczny od wykonywania zadań administracyjnych, które w tej chwili pochłaniają nawet do 80 proc. jego czasu pracy.

 Aby poprawić jakość leczenia, musimy przede wszystkim lepiej wykorystać personel medyczny i umożliwić mu to, żeby faktycznie poświęcał swój czas na leczenie pacjentów, procedury medyczne. Treba go odciążyć ze wszystkich zadań administracyjnych, bo to zajmuje mnóstwo czasu i budzi frustrację. Lekare, pielęgniarki czy fizjoterapeuci nie są stworeni do tego, żeby siedzieć i wprowadzać informacje do komputera, ale żeby zajmować się pacjentem – mówi dr. n. med. Tomasz Maciejewski.

Badanie preprowadzone wśród liderów polskiej ochrony zdrowia pokazuje, że około 1/3 z nich za kluczowe uznaje inwestycje w sztuczną inteligencję do wspomagania decyzji klinicznych oraz prognozowania wyników leczenia. Większość dostrega też duży potencjał analityki predykcyjnej w tym zakresie. 68 proc. jest zdania, że pozwoli ona poprawić doświadczenia pacjentów i obniżyć koszty leczenia, a z kolei 64 proc. – że przyczyni się do poprawy wyników leczenia, a 63 proc. – że zmniejszy nierówności w obszare ochrony zdrowia.

Nowe technologie wdrażamy m.in. po to, żeby odciążyć personel medyczny, ułatwić mu pracę oraz pomóc pacjentowi, jednocześnie angażując go w proces leczenia czy utrymania dobrego zdrowia. Nie znaczy to, że my każemy mu samemu się badać czy operować. Oznacza natomiast to, że będzie on mógł sam sobie mieryć ciśnienie, cukier czy natlenienie krwi, bo będzie nosił opaskę, która przypomni mu też, kiedy i jakie ma wziąć leki. To wszystko ułatwi nam nadzorowanie przestregania zaleceń i stosowania zleconych terapii, ułatwi komunikację między pacjentem i personelem medycznym – mówi dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

  Przemyslaw Saleta: Nicole w tej chwili czeka na nowa nerke. Nie wiadomo, ile to moze potrwac

Jak wskazuje, takie inicjatywy są konieczne w kontekście największego wyzwania, z jakim miery się system, czyli braków kadrowych.

– Uważa się, że w 2030 roku będzie brakowało ponad 10 mln, a niektóry nawet mówią, że 15 mln ludzi w zawodach medycznych na całym świecie. Powstanie 40 mln nowych miejsc pracy, ale będzie nadal brakowało jeszcze 15 mln ludzi. Tak że nawet nowe technologie, które wprowadzamy i które wejdą w życie, będą używane, nie zabiorą nikomu pracy, one stworą nowe miejsca pracy, a to będzie generowało dalsze niedobory – mówi dr. n. med. Tomasz Maciejewski.

„Future Health Index” to preprowadzane prez firmę Philips globalne badanie analizujące priorytety i wyzwania, przed którymi stoją lidery ochrony zdrowia, czyli m.in. kadra zarądzająca oraz dyrektory szpitali i innych placówek medycznych. Tegoroczna edycja raportu jest już siódmą i powstała na podstawie badań preprowadzonych w 15 krajach, w tym również w Polsce. 

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy