Wiadomości branżowe

„Exterminator” powraca na scenę. Premiera spektaklu z muzyką na żywo w sylwestra w warszawskim Klubie Stodoła

Aktorzy grający w „Exterminatorze” zaznaczają, że ten spektakl przełamuje schematy. To prawdziwa uczta zarówno dla miłośników teatru i improwizacji, jak i muzyki granej na żywo. Paweł Domagała, Janusz

Aktorzy grający w „Exterminatorze” zaznaczają, że ten spektakl przełamuje schematy. To prawdziwa uczta zarówno dla miłośników teatru i improwizacji, jak i muzyki granej na żywo. Paweł Domagała, Janusz Chabior i Katarzyna Grabowska cieszą się więc, że po kilkunastu latach sztuka powraca w nowej odsłonie. To opowieść z przymrużeniem oka o rockowej kapeli, której motto brzmiało kiedyś: „Zero kompromisów!”, ale szara rzeczywistość i obowiązek grania disco polo na dożynkach zmusiły muzyków do występu w zupełnie zaskakującej dla nich roli.

Twórcy „Exterminatora” zaznaczają, że to nie jest zwykły spektakl teatralny. To rockowa jazda bez trzymanki, w trakcie której muzyka na żywo, stand-upowy humor i szaleńcza interakcja z publicznością łączą się w wybuchową mieszankę.

– Spektakl „Exterminator” to jest coś niebywałego, to połączenie muzyki na żywo, kabaretu, komedii, improwizacji i fajnych ludzi na scenie. Bardzo rzadko się zdarza, że aktorzy w teatrze grają na instrumentach i śpiewają na żywo. I to nie jest stricte musicalowa muzyka, tylko normalne granie. Dla mnie to jest niesamowite – mówi agencji Newseria Paweł Domagała.

– Jest bardzo dużo muzyki na żywo i myślę, że każdy to kocha. Jak chłopaki zaczynają grać, to są emocje i serce rośnie. Jest to komedia, jest dużo improwizacji, stand-upu, chłopcy sobie z tym świetnie radzą, tak że mamy pomieszanie form w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wydaje mi się, że nie ma drugiego takiego spektaklu, który byłby tak oryginalny, tak fajny i przy którym można byłoby się tak świetnie bawić – dodaje Katarzyna Grabowska.

Aktorzy nie kryją więc radości z tego, że ten tytuł znów jest na afiszu. Spektakl wyreżyserowała Aldona Figura.

– To było jedno z moich zawodowych marzeń, żeby wznowić „Exterminatora”, bo my 12–13 lat temu graliśmy to w Teatrze Dramatycznym i zdecydowanie najbardziej lubiłem grać właśnie ten spektakl. Wtedy to był duży hit teatralny. Dla mnie było niesamowite, że ludzie często mnie pytali, czy będzie wznowiony „Exterminator”. Dlatego postanowiliśmy go reaktywować, udało nam się zebrać ekipę i jest to dla mnie ogromna radość – mówi.

A to już wiesz?  Polisy obejmujÄ… nie tylko skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Można siÄ™ ubezpieczyć także m.in. od braku sÅ‚oÅ„ca czy wiatru

Widzowie mają szansę poznać losy byłej kapeli rockowej, której członkowie w młodości grali z sercem i hasłem „Zero kompromisów!”. Życie jednak zweryfikowało ich plany. Pochłonęły ich małżeńskie obowiązki i szara rzeczywistość. Tego się nie spodziewali, ale – jak zapewniają – wciąż są gotowi na wszystko. Z pomocą przychodzi im więc włodarz gminy i jest szansa, że zespół znowu zagra. Pytanie tylko: w jakim rytmie, gdzie jest granica kompromisu i co dla kapeli z zasadami znaczy „upadek”.

– „Exterminator” to historia muzycznej grupy, która powstała w małej miejscowości rządzonej przez wójta. I on postanawia ją trochę podpromować dla dobra lokalnej społeczności, niestety wynikają z tego różne problemy. Jest to spektakl komediowy, rozrywkowy, jest w nim dużo muzyki i dużo – mam nadzieję – fajnych i zabawnych scen, między innymi z moim udziałem jako wójta – mówi Janusz Chabior.

W najbliższych tygodniach „Exterminator” będzie wystawiany w Warszawie, Opolu, Poznaniu, Krakowie, Katowicach i Wrocławiu.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy


Dodaj komentarz