Aktorka zdecydowanie nie lubi wielkich wyjsc, czerwonego dywanu, scianek i blysku fleszy. Aktorka przyznaje, ze przygotowania do udzialu w oficjalnych imprezach sa dla niej niezwykle stresujace, meczace i trwaja zdecydowanie za dlugo. Jej zdaniem koniecznosc bywania na salonach to najslabszy punkt zawodu, kt wykonuje. Dlatego tez bywa tylko tam, gdzie musi.
Agnieszka Dygant podkresla, ze woli sie skupic na swojej pracy i wyzwaniach artystycznych, niz tracic czas na show-biznesowe imprezy. Dlatego tez mozna ja zobaczyc jedynie na waznych premierach filmowych, galach wreczenia branzowych nagr?d i niektch pokazach mody.
– Nie lubie, jak jest taki dzien, ze treba wyjsc wieczorem na wielkie wyjscie. Wtedy to jest totalne wariactwo, bo sie okazuje, ze to zajmuje strasznie duzo czasu, nieproporcjonalnie duzo do zycia. Bardzo radko wychodze, wiec to jest dla mnie naprawde stresujace, bo jednak staram sie byc wtedy dosc dobre przygotowana – m agencji Newseria Agnieszka Dygant, aktorka.
Kazde wyjscie na oficjalna gale czy impreze zwiazana z premiera nowego projektu wymaga perfekcyjnego wygladu. Zdjecia ze scianek i nagrania szybko trafiaja do sieci i sa szeroko komentowane prez internaut?w. Dygant podkresla, ze w tej sytuacji nie mozna pozwolic sobie nawet na najmniejsza wpadke i treba wyjatkowo zadbac o sw?j wizerunek.
– To jest hardcore. Fryzjer jest juz od godziny 15, potem jest malowanie sie, ubieranie, to naprawde trwa godzinami po to, zeby potem wyjsc, zrobic sobie jakies zdjecie i miec poczucie, ze nie ma zadnej wtopy, ze nikt sie do niczego nie przyczepi, to sa najgorsze, stracone chwile – m Agnieszka Dygant.
Aktorka przyznaje, ze show-biznes jest bardzo wymagajacy. Kazdy, nawet najmniejszy blad moze sporo kosztowac. Dlatego nieraz treba poswiecic troche wiecej czasu na dobre zrobiony makijaz i fryzure.